Polska kultura i miliony fanów legendarnej artystki przeżywają właśnie chwile ogromnego wzruszenia, gdy na jaw wyszły materiały, które przez lata spoczywały głęboko w prywatnych archiwach. Niepublikowany dotąd wywiad z Korą Jackowską, zarejestrowany w wyjątkowo intymnych okolicznościach, ujrzał światło dzienne, rzucając zupełnie nowe, momentami metafizyczne światło na ostatni etap życia ikony polskiego rocka. To nie jest zwykła rozmowa o muzyce czy karierze – to poruszający testament kobiety, która do samego końca zachowała niezwykłą jasność umysłu i odwagę w patrzeniu prosto w oczy nadchodzącemu przeznaczeniu. Atmosfera nagrania jest tak gęsta od emocji, że każde wypowiedziane przez wokalistkę słowo wydaje się ważyć znacznie więcej niż kiedykolwiek wcześniej.
Kora, znana ze swojego bezkompromisowego podejścia do prawdy i wolności, w tej nieznanej dotąd rozmowie porusza tematy, których wcześniej unikała w blasku jupiterów. Gwiazda mówi o samotności, o bólu, który stał się jej nieodłącznym towarzyszem, ale także o niesamowitym pięknie świata, który musiała powoli żegnać. W kuluarach branży muzycznej mówi się, że te nagrania były zbyt osobiste, by pokazać je światu zaraz po jej odejściu, jednak teraz, gdy emocje nieco opadły, stały się bezcennym świadectwem ducha artystki. Sposób, w jaki Kora analizuje swoje życie i relacje z najbliższymi, jest bolesny i oczyszczający jednocześnie, nie pozostawiając nikogo obojętnym na jej szczerość, która momentami graniczy z brutalnością wobec samej siebie.
Wypłynięcie tego wywiadu wywołało prawdziwe poruszenie wśród bliskich przyjaciół liderki Maanamu. Wielu z nich przyznaje, że słuchając jej głosu po latach, czują, jakby Kora znów była wśród nich, ostrzegając przed tym, co nieuchronne i zachęcając do czerpania z życia pełnymi garściami. W rozmowie pojawiają się wątki dotyczące jej walki z chorobą, która choć niszczyła jej ciało, nigdy nie zdołała złamać jej dumy. To, co mówi o miłości do Kamila Sipowicza i ich wspólnej codzienności w cieniu diagnozy, rozdziera serca i pokazuje zupełnie ludzkie, kruche oblicze kobiety, którą cała Polska uważała za niezniszczalną boginię estrady. Każda sekunda tego archiwalnego materiału jest jak dotknięcie żywego ognia, przypominające o niepowetowanej stracie, jaką była jej śmierć.

Dla fanów, którzy wciąż pielęgnują pamięć o Korze, ten wywiad jest niczym dar z nieba w rocznicę jej odejścia. Fakt, że materiał przeleżał w ukryciu tak długi czas, tylko potęguje jego znaczenie i sprawia, że odbierany jest z najwyższą czcią. Słowa artystki o tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy gasną światła sceny i zostaje tylko cisza, brzmią dziś jak prorocza wizja kogoś, kto widział znacznie więcej niż zwykli śmiertelnicy. Polska znów pogrążyła się w zadumie, analizując każde zdanie tej wyjątkowej rozmowy, która udowadnia, że Kora – choć fizycznie nieobecna – wciąż potrafi wywołać narodową dyskusję i poruszyć najczulsze struny w duszy każdego słuchacza.