Australijska „edukatorka seksualna” wywołała kontrowersje, sugerując, aby rodzice pytali o „zgodę” dziecka przed zmianą pieluchy. Deanne Carson argumentuje, że pielęgnowanie „kultury zgody” powinno zaczynać się od urodzenia, co wywołało zarówno rozbawienie, jak i krytykę w internecie – jeden z komentujących zażartował nawet, że „kota musi wyrazić zgodę przed wyczyszczeniem kuwety”.
Chociaż niemowlęta nie potrafią mówić, Carson podkreśla, że celem nie jest ustna zgoda, ale raczej wprowadzenie idei autonomii i szacunku wobec ciała. Zaleca opowiadanie o czynności – mówiąc na przykład: „Zmienię ci teraz pieluchę, dobrze?” – i robienie krótkich przerw, aby zaobserwować mowę ciała lub sygnały dziecka.
„Oczywiście, dziecko nie zareaguje: »Tak, mamo, proszę zmienić mi pieluchę«” – powiedział Carson w wywiadzie dla australijskiej stacji ABC. „Ale pozostawienie chwili na kontakt wzrokowy lub mowę ciała pokazuje dziecku, że jego reakcja jest doceniana”. Eksperci pediatrii zgadzają się, że zwracanie uwagi na sygnały niewerbalne wspiera zdrową komunikację, a podejście Carson traktuje zgodę jako element tej interakcji.
’Sexuality expert’ says parents should ask for baby’s consent when changing nappies.
Yes, really… pic.twitter.com/iR6wUfP87i
— Sunrise (@sunriseon7) May 10, 2018
Pomysł ten spotkał się jednak z ostrą krytyką. Rowan Dean z australijskiego „The Spectator ” określił go mianem „lewackiego szaleństwa”, a psycholog John Rosemond nazwał go „najbardziej dziwacznym pomysłem wszech czasów”, ostrzegając, że może on wprowadzać w błąd rodziny. Użytkownicy mediów społecznościowych wyśmiewali tę ideę, twierdząc, że niemowlęta naturalnie wyrażają zgodę poprzez płacz lub dyskomfort, i porównując pomysł do proszenia zwierząt domowych o pozwolenie.
Zwolennicy argumentują jednak, że koncepcja ta zachęca do komunikacji i szacunku, nawet jeśli przykład jest skrajny. Jeden z użytkowników skomentował: „Nawet jeśli się myli, co w tym złego, żeby okazywać szacunek?”. Inny zauważył, że rozmowa z dzieckiem może pomóc w stworzeniu przyjaznego środowiska, skupionego na wyrażaniu zgody od najmłodszych lat.
Ostatecznie debata rzuca światło na szersze pytanie, jak rodzice mogą uczyć szacunku i komunikacji. Niezależnie od tego, czy proszenie dziecka o „pozwolenie” ma charakter praktyczny, czy symboliczny, kluczowy wniosek jest jasny: uważność, responsywność i szacunek dla sygnałów wysyłanych przez niemowlęta pozostają kluczowe dla zdrowej więzi.