Shirley MacLaine, która ma obecnie 90 lat, pozostaje jedną z najsłynniejszych gwiazd Hollywood. Wkroczyła na scenę w 1955 roku filmem Alfreda Hitchcocka „ Kłopoty z Harrym” , a następnie olśniła publiczność takimi klasykami jak „Garsoniera” , „Irma la Douce” i „Warunki czułości” . Nawet w ostatnich latach, choć rzadziej w centrum uwagi, MacLaine nadal gra – napędzana miłością do opowiadania historii i lekcjami, jakie czerpie z każdej roli.
Poza ekranem jej życie osobiste było równie niekonwencjonalne, co olśniewająca kariera. Była żoną reżysera Steve’a Parkera przez 28 lat, a ich związek był znany z „otwartości” i często na odległość, podczas gdy ona pracowała w Stanach Zjednoczonych, a on mieszkał w Japonii. Ich jedyna córka, Sachi Parker, spędziła większość dzieciństwa za granicą i w europejskich szkołach z internatem, co doprowadziło do często napiętej więzi między matką a córką.
Sachi szczerze opowiada o uczuciach izolacji i dystansu emocjonalnego, opisując swoje doświadczenia w pamiętniku „ Lucky Me: My Life With — and Without — My Mom” . Tęskniła za stabilnością tradycyjnego życia rodzinnego, podczas gdy Shirley preferowała swobodniejszy, nieszablonowy styl życia, w którym kariera często stawiana była na pierwszym miejscu.

Sama MacLaine była odświeżająco otwarta na temat swojego życia miłosnego, przyznając się do związków z niektórymi ze swoich głównych bohaterów – choć nigdy z Jackiem Lemmonem ani Jackiem Nicholsonem. Opisała Lemmon bardziej jako „siostrę” i zażartowała, że poczucie humoru Nicholsona uniemożliwiłoby romans: „Za dużo bym się śmiała”.
Dziś Shirley cieszy się spokojniejszym tempem życia na swoim ranczu w Nowym Meksyku, otoczona ukochanymi zwierzętami i bliskimi przyjaciółmi. Choć jej życie uczuciowe zeszło na dalszy plan, wciąż odnajduje spełnienie w pracy i osobistych pasjach. Sachi, która sama jest teraz matką, wykorzystuje lekcje z własnego dzieciństwa, aby budować cieplejsze i bardziej zżyte życie rodzinne.
