Dokąd Donald Tusk pojechał z żoną w podróż poślubną? Niemal nigdy o tym nie mówił — zaskakujące wyznanie po ponad 40 latach

Donald i Małgorzata Tuskowie od ponad czterech dekad tworzą małżeństwo, którego losy od dawna interesują Polaków. Przez lata ich życie zmieniało się razem z kolejnymi etapami kariery Donalda Tuska. Były momenty wielkich politycznych sukcesów, trudniejszych chwil, przeprowadzek, rodzinnych wydarzeń i życia w centrum zainteresowania mediów.

Mimo to nie wszystkie szczegóły ich wspólnej historii były powszechnie znane.

Jednym z takich szczegółów okazała się ich podróż poślubna.

Trudno uwierzyć, że po ponad 40 latach małżeństwa informacja dotycząca tak ważnego momentu w życiu pary mogła pojawić się niemal przypadkiem. A jednak właśnie tak się stało. Donald Tusk wspomniał o niej podczas oficjalnego spotkania, choć rozmowa wcale nie dotyczyła jego życia prywatnego.

Historia zaczęła się w 1978 roku.

Donald i Małgorzata Tuskowie byli wówczas bardzo młodzi. Oboje mieli po 21 lat i byli studentami. Nie mieli własnego mieszkania ani dużych pieniędzy, ale — jak po latach wspominał Tusk — mieli marzenia.

Właśnie w takich okolicznościach zdecydowali się na ślub cywilny.

Uroczystość odbyła się w Gdańsku, a wesele zorganizowano w Gdyni. Był to początek ich wspólnego życia, które miało potrwać przez kolejne dekady.

W tamtym czasie nikt oczywiście nie mógł przewidzieć, jak bardzo zmieni się ich życie. Donald Tusk nie był jeszcze jednym z najważniejszych polityków w kraju. Był młodym człowiekiem rozpoczynającym dorosłe życie, a jego przyszłość wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj.

Podobnie było z Małgorzatą.

Ich codzienność nie przypominała życia rodziny, której później miały przyglądać się media. Nie było politycznych kampanii, ochrony, oficjalnych spotkań ani nieustannego zainteresowania fotografów.

Było za to młode małżeństwo i plany na przyszłość.

I właśnie w tym okresie wydarzył się szczegół, który po latach okazał się wyjątkowo interesujący.

Kiedy myślimy o podróży poślubnej, najczęściej wyobrażamy sobie romantyczne miejsce, daleką podróż albo choćby popularny wśród nowożeńców kurort. W latach 70. możliwości były oczywiście znacznie bardziej ograniczone. Dla młodych ludzi zagraniczny wyjazd sam w sobie mógł być dużym wydarzeniem.

Tym bardziej zaskakuje kierunek wybrany przez młodych Tusków.

Przez wiele lat nie było o nim szczególnie głośno. Donald Tusk nie opowiadał publicznie o tym epizodzie swojego życia przy każdej okazji. Informacja pojawiła się dopiero wtedy, gdy podczas oficjalnego spotkania nawiązał do niej zupełnie spontanicznie.

Okazją były polsko-czeskie konsultacje międzyrządowe w Pradze.

Donald Tusk spotkał się wówczas z premierem Czech Petrem Fialą. Rozmowa dotyczyła między innymi turystyki i rosnącej liczby czeskich turystów odwiedzających Polskę. Tusk, który jest związany z Gdańskiem i Sopotem, wspomniał o Czechach oraz o popularności polskiego wybrzeża wśród czeskich turystów.

I właśnie wtedy nagle pojawiło się wspomnienie sprzed ponad czterech dekad.

Tusk mówił o tym, że Czechów coraz częściej można spotkać na polskich plażach. Wspomniał również, że sam jest mieszkańcem Sopotu i dobrze zna zainteresowanie czeskich turystów polskim Bałtykiem.

Po chwili rozmowa zeszła na zupełnie bardziej osobisty temat.

Premier Polski przypomniał sobie własną podróż poślubną.

I wtedy padła informacja, której wiele osób wcześniej nie znało.

Młodzi Donald i Małgorzata Tuskowie nie wybrali na podróż poślubną polskiego morza ani gór.

Pojechali za granicę.

Ich kierunkiem była Praga.

Co więcej, w ówczesnych realiach był to kierunek szczególnie atrakcyjny. Czechosłowacja nie była dla młodych Polaków tak łatwo dostępna jak współczesne europejskie miasta. Zagraniczna podróż mogła mieć zupełnie inne znaczenie niż obecnie.

Dla młodych Tusków Praga była więc czymś więcej niż zwykłym wyjazdem.

Była ich podróżą poślubną.

Donald Tusk wspominał, że odbył ją ponad 40 lat wcześniej właśnie do Pragi. Zwrócił również uwagę na symboliczny charakter sytuacji: kiedyś Czechy były dla Polaków atrakcyjnym kierunkiem turystycznym, a wiele lat później Czesi masowo przyjeżdżają nad polskie morze.

To właśnie ta spontaniczna wypowiedź ujawniła jeden z mniej znanych szczegółów z początków małżeństwa Tusków.

Ale historia ich związku ma jeszcze jeden ciekawy element.

Donald i Małgorzata Tuskowie wzięli bowiem dwa śluby.

Pierwszy odbył się w 1978 roku i był ślubem cywilnym. Oboje mieli wówczas po 21 lat. Byli studentami i — jak wspominał po latach Donald Tusk — nie mieli ani pieniędzy, ani własnego mieszkania. Mieli jednak wspólne plany i marzenia.

Drugi ślub odbył się znacznie później.

W 2005 roku Tuskowie zdecydowali się również na ślub kościelny. Był to szczególny moment w życiu Donalda Tuska, który w tym czasie startował w wyborach prezydenckich. Według informacji publikowanych przez media do takiego kroku miały go zachęcać partyjne koleżanki.

Tak więc historia ich małżeństwa obejmuje dwa różne momenty życia.

Najpierw był młody Donald i młoda Małgorzata, studenci z Gdańska, którzy nie mieli jeszcze własnego mieszkania i dopiero zaczynali wspólną drogę.

Potem przyszedł czas kariery, wielkiej polityki, odpowiedzialności i życia pod stałą obserwacją opinii publicznej.

A pomiędzy tym wszystkim pozostała rodzinna historia, o której przez długi czas niewiele mówiono.

Właśnie dlatego informacja o podróży poślubnej wywołała zainteresowanie.

Nie chodziło przecież o luksusowy hotel ani egzotyczną wyspę.

Wręcz przeciwnie.

Najbardziej zaskakujące było to, że młodzi Tuskowie wybrali miejsce, które dziś może wydawać się zupełnie zwyczajne, ale w tamtych czasach miało zupełnie inny charakter.

Praga była ich pierwszą wspólną podróżą jako małżeństwa.

Donald Tusk ujawnił ten szczegół dopiero wiele lat później, podczas rozmowy dotyczącej relacji polsko-czeskich. Nie przygotował specjalnego wywiadu o swoim małżeństwie i nie opowiadał historii z okazji rocznicy. Po prostu wspomniał o niej w trakcie oficjalnego spotkania.

I właśnie ta przypadkowość sprawia, że historia brzmi jeszcze ciekawiej.

Ponad 40 lat po ślubie jeden z najważniejszych polskich polityków nagle wrócił pamięcią do czasów, gdy był 21-letnim studentem.

Do czasów, gdy wraz z młodą żoną wyruszył w swoją pierwszą podróż jako małżeństwo.

Dziś Donald i Małgorzata Tuskowie mają za sobą dziesięciolecia wspólnego życia. Ich rodzina powiększyła się, a ich życie zawodowe i prywatne przeszło ogromne zmiany.

Jednak pewien szczegół pozostał niezmienny.

Ich wspólna historia zaczęła się bardzo skromnie.

Dwoje 21-letnich studentów.

Ślub cywilny.

Brak własnego mieszkania.

Niewielkie możliwości finansowe.

I podróż poślubna, której kierunek przez lata nie był szerzej znany.

Dopiero przypadkowe wspomnienie podczas spotkania z czeskim premierem ujawniło, dokąd naprawdę pojechali.

Nie na polskie wybrzeże. Nie w góry. Nie do popularnego dziś egzotycznego kurortu. Ich podróż poślubna prowadziła do Pragi — miasta, które dla młodych Polaków w tamtych czasach było wyjątkowo atrakcyjnym zagranicznym kierunkiem.

I być może właśnie dlatego to wspomnienie po tylu latach ma dla Donalda Tuska szczególny charakter.

Bo zanim pojawiła się wielka polityka, stanowiska i oficjalne podróże, była po prostu Praga i młode małżeństwo, które dopiero zaczynało swoją wspólną drogę.

Videos from internet