Maryla Rodowicz od zawsze zachwyca formą. Mało kto zna tę część jej historii – stare zdjęcia zdradzają sekret jej sylwetki

Maryla Rodowicz od dziesięcioleci zachwyca publiczność nie tylko głosem i sceniczną energią. Jej charakterystyczny styl, odważne stroje i niezwykła pewność siebie sprawiły, że stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej estrady.

Dziś trudno wyobrazić sobie najważniejsze muzyczne wydarzenia bez jej obecności. Artystka wciąż pojawia się na scenie, występuje przed publicznością i udowadnia, że metryka nie musi oznaczać rezygnacji z aktywnego życia.

W grudniu 2025 roku Maryla Rodowicz skończyła 80 lat. Mimo to nadal potrafi porwać publiczność swoją energią. Jej występy są pełne ruchu, emocji i charakterystycznego dla niej temperamentu. Nie każdy wie jednak, że dobra forma nie jest w jej przypadku wyłącznie kwestią scenicznego doświadczenia.

Sport towarzyszył jej bowiem na długo przed wielką karierą muzyczną.

Zanim miliony Polaków zaczęły kojarzyć jej nazwisko z największymi przebojami, młoda Maryla miała zupełnie inne ambicje. Interesowała się lekkoatletyką i poważnie podchodziła do treningów.

Jej przygoda ze sportem rozpoczęła się jeszcze w młodości.

Rodowicz próbowała swoich sił między innymi w sprincie, skoku w dal oraz biegach przez płotki. Nie był to jednak zwykły szkolny epizod. Młoda zawodniczka osiągała wyniki, które pokazywały, że mogła mieć przed sobą sportową przyszłość.

W pewnym momencie mogło się nawet wydawać, że zamiast sceny wybierze stadion.

To właśnie tutaj kryje się jeden z najmniej znanych rozdziałów jej życia.

Maryla była dobrze zapowiadającą się lekkoatletką. W swojej kategorii wiekowej zdobywała medale i odnosiła sukcesy na zawodach. Miała na koncie między innymi brązowy medal mistrzostw Polski młodzików w biegu na 80 metrów przez płotki oraz zwycięstwo w mistrzostwach Polski młodzików w sztafecie 4 x 100 metrów. Została również mistrzynią Polski Północnej w biegu przez płotki.

To wyniki, które mówią same za siebie.

Młoda Rodowicz miała szybkość, ambicję i sportową dyscyplinę. Regularne treningi wymagały przecież ogromnej systematyczności. Sprint i biegi przez płotki nie wybaczają braku przygotowania. Liczy się refleks, siła, technika i praca nad każdym szczegółem.

A Maryla miała jeszcze jedną cechę, która później bardzo pomogła jej na scenie.

Była niezwykle zdeterminowana.

Wszystko wskazywało na to, że sport może stać się jej przyszłością. Życie napisało jednak zupełnie inny scenariusz.

Rodowicz zaczęła coraz mocniej interesować się muzyką. Pojawiły się pierwsze występy, konkursy i kontakty ze środowiskiem artystycznym. Stopniowo scena zaczęła wygrywać ze stadionem.

Nie oznaczało to jednak, że sport całkowicie zniknął z jej życia.

Wręcz przeciwnie.

Doświadczenia zdobyte podczas treningów pozostały z nią na długo. Kondycja, przyzwyczajenie do ruchu i świadomość własnego ciała stały się częścią jej stylu życia. A później, kiedy rozpoczęła wielką karierę, sportowa energia stała się również jednym z elementów jej scenicznego wizerunku.

Maryla nigdy nie była artystką, która po prostu stała przy mikrofonie.

Jej występy wymagały ruchu.

Tańczyła, biegała po scenie, zmieniała stroje i utrzymywała kontakt z publicznością. Koncerty często przypominały wielkie widowiska, w których wokalistka była jednocześnie piosenkarką, aktorką i tancerką.

Przy takim trybie pracy dobra kondycja była niezwykle ważna.

Z czasem Rodowicz stała się jedną z najbardziej aktywnych scenicznie polskich gwiazd. Jej kariera trwa już ponad sześć dekad, a w tym czasie artystka wystąpiła na niezliczonej liczbie koncertów i wydarzeń telewizyjnych. Według informacji przywoływanych przez „Super Express” archiwum artystki przekazane Bibliotece Narodowej dokumentuje ponad 3000 koncertów oraz około 500 programów telewizyjnych.

To ogromna liczba.

Nic więc dziwnego, że nawet dziś Rodowicz nie przypomina typowej emerytki, która dawno zakończyła zawodową aktywność.

Ona nadal pracuje.

Nadal śpiewa.

Nadal wychodzi na scenę.

I nadal potrafi przyciągnąć uwagę tysięcy ludzi.

Jej forma była szczególnie widoczna podczas ostatnich występów w Sopocie. W sierpniu 2026 roku Rodowicz pojawiła się podczas finału Top of the Top Sopot Festival i ponownie zachwyciła energią. Wspólnie z młodszymi artystami wykonywała swoje największe przeboje, a publiczność bardzo żywiołowo reagowała na jej występ.

Dla wielu osób mogło być zaskakujące, że 80-letnia artystka wciąż porusza się po scenie z taką swobodą.

Tymczasem odpowiedź na pytanie o jej formę częściowo znajduje się w przeszłości.

Sport nauczył ją dyscypliny.

Lekkoatletyka nauczyła ją pracy nad własnymi możliwościami.

A scena przez kolejne dekady wymagała od niej utrzymywania kondycji.

Nie oznacza to oczywiście, że można zatrzymać czas. Rodowicz sama wielokrotnie mówiła o swoim wieku, zmianach w życiu i nowych wyzwaniach. Jednak sposób, w jaki funkcjonuje na scenie, pokazuje, że aktywność pozostała dla niej czymś niezwykle ważnym.

W jej przypadku forma nigdy nie była tylko kwestią wyglądu.

Chodziło również o możliwość wykonywania zawodu, który pokochała.

O możliwość wyjścia przed publiczność.

O śpiewanie największych przebojów.

O energię potrzebną do kolejnego koncertu.

I właśnie dlatego stare fotografie są tak interesujące.

Pokazują bowiem Marylę Rodowicz z zupełnie innej strony. Zamiast charakterystycznych kostiumów scenicznych i mikrofonu w dłoni widać młodą kobietę, która trenowała lekkoatletykę i miała realne sportowe osiągnięcia.

Dla wielu fanów może to być prawdziwe odkrycie.

Przez lata przyzwyczailiśmy się do Maryli jako królowej polskiej estrady. Kojarzymy ją z „Małgośką”, „Niech żyje bal”, kolorowymi kreacjami i wielkimi koncertami. Mało kto pamięta jednak, że zanim została jedną z największych gwiazd polskiej muzyki, mogła pójść zupełnie inną drogą.

I właśnie to jest najbardziej zaskakującą częścią jej historii.

Gdyby nie kontuzja, która przerwała jej sportowe plany, być może dzisiaj mówilibyśmy o Maryli Rodowicz nie jako o legendzie muzyki, ale jako o znakomitej polskiej lekkoatletce.

To właśnie kontuzja sprawiła, że jej sportowa kariera nie potoczyła się dalej. Zamiast stadionu wybrała scenę — i jak się później okazało, była to decyzja, która zmieniła historię polskiej muzyki rozrywkowej.

Jej sportowa przeszłość pozostała jednak ważnym elementem jej historii.

I kiedy dziś 80-letnia Maryla Rodowicz wychodzi na scenę, porusza się z charakterystyczną energią i zachwyca publiczność, można spojrzeć na jej formę z zupełnie innej perspektywy.

Bo sekret nie tkwi wyłącznie w jej scenicznym temperamencie.

Zanim została królową polskiej piosenki, była utalentowaną lekkoatletką, zdobywała medale i poważnie myślała o karierze sportowej. To właśnie tam zaczęła się jej wieloletnia przygoda z aktywnością fizyczną — a jej ślady widać w energii, z jaką Maryla do dziś pojawia się na scenie.

Videos from internet