Pierwsze małżeństwo Daniela Martyniuka wraca jak cień. Była żona nie wytrzymała po jego słowach

Nazwisko Daniela Martyniuka od lat regularnie pojawia się w mediach, a jego życie prywatne nie przestaje budzić ogromnych emocji. Syn Zenona Martyniuka, nazywanego królem disco polo, niejednokrotnie trafiał na nagłówki portali za sprawą swoich burzliwych relacji. Jedną z najbardziej komentowanych historii w jego życiu był związek z pierwszą żoną, Eweliną.

Ich relacja od początku przyciągała uwagę opinii publicznej. Para poznała się w 2017 roku podczas jednej z imprez i szybko zaczęła spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Wkrótce zamieszkali razem w apartamencie Daniela w Białymstoku, a ich związek rozwijał się w zawrotnym tempie. W mediach zaczęto mówić o wielkiej miłości, a wiele osób było przekonanych, że to właśnie Ewelina okaże się tą jedyną.

Ewelina Golczyńska była wtedy bardzo młoda — urodziła się w 1999 roku, co oznaczało, że dzieliło ją od Daniela dziesięć lat różnicy wieku. Pochodzi z Władysławowa pod Koninem i ukończyła liceum w Turku. Choć rzadko udzielała się publicznie, jej życie szybko zaczęło interesować media, zwłaszcza gdy okazało się, że pochodzi z bardzo zamożnej rodziny. Znajomi nazywali ją nawet „polską Paris Hilton”, a jej rodzice mieli dysponować wielomilionowym majątkiem.

W lipcu 2018 roku para ogłosiła zaręczyny. Niedługo później odbył się ich głośny ślub, który przyciągnął ogromne zainteresowanie. Na uroczystości pojawiło się około 250 gości, a całe wydarzenie miało być prawdziwym weselem z rozmachem. Wydawało się wtedy, że przed młodymi małżonkami stoi spokojna przyszłość.

Wkrótce na świecie pojawiła się ich córka Laura. Jednak za kulisami coraz częściej dochodziło do napięć i konfliktów. Relacja, która początkowo wyglądała jak bajkowa historia, zaczęła stopniowo się rozpadać. W mediach pojawiały się kolejne doniesienia o problemach w małżeństwie, a atmosfera wokół pary stawała się coraz bardziej napięta.

Po latach Daniel Martyniuk wrócił do tamtych wydarzeń i w jednym z wywiadów otwarcie przyznał, że ślub z Eweliną był — jego zdaniem — ogromnym błędem. Mówił nawet, że był to najgorszy dzień w jego życiu i że od samego początku czuł, iż ta decyzja nie była właściwa. Według jego słów oboje nie byli gotowi na tak poważny krok i nie znali się wystarczająco dobrze.

Te słowa odbiły się szerokim echem i szybko dotarły także do samej Eweliny. Do tej pory kobieta raczej unikała publicznych komentarzy na temat swojego byłego męża i ich wspólnej przeszłości. Tym razem jednak postanowiła przerwać milczenie.

W emocjonalnym oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych napisała, że przez lata nie zabierała głosu, bo chciała spokoju i nie zamierzała uczestniczyć w publicznych sporach. Podkreśliła jednak, że jej imię wciąż pojawia się w opowieściach byłego męża i że nie może już dłużej patrzeć, jak przedstawiana jest jego wersja wydarzeń.

Ewelina zaznaczyła, że przez lata odbudowywała swoje życie i próbowała odzyskać równowagę po trudnym rozstaniu. Dziś nie chce pozwolić, by jej historia była opowiadana w sposób, który — jak twierdzi — nie ma wiele wspólnego z prawdą. Dlatego zapowiedziała podjęcie kroków prawnych, podkreślając, że musi chronić siebie, swoje dziecko i swoją rodzinę.

Historia pierwszego małżeństwa Daniela Martyniuka do dziś wzbudza ogromne emocje. Choć od rozwodu minęło już kilka lat, dawne wydarzenia wciąż wracają w publicznych wypowiedziach i wywołują kolejne reakcje. Jedno jest pewne — ta historia jeszcze długo będzie budzić zainteresowanie wszystkich, którzy śledzą życie jednej z najbardziej rozpoznawalnych rodzin polskiego show-biznesu.

Videos from internet