Marianna Schreiber, celebrytka znana z medialnych związków, kontrowersyjnych wypowiedzi i aktywności w social mediach, ponownie ogłosiła koniec kolejnej relacji i zarazem nie ukrywała, że ma konkretne żal do byłego partnera. Tym razem sprawa rozstania z Piotrem Korczarowskim wróciła na pierwsze strony portali plotkarskich, a postawy Schreiber nie da się nazwać delikatną — wprost wbija szpilkę mężczyźnie, który jeszcze niedawno był częścią jej życia publicznie obserwowanego przez tysiące fanów.
Ostatnie miesiące były dla Marianny bardziej burzliwe niż większość jej obserwatorów przypuszczała. Po głośnym rozwodzie z politykiem Łukaszem Schreiberem, z którym była w związku przez ponad dekadę i z którym ma córkę, celebrytka szybko zaczęła poszukiwać nowej miłości. Najpierw w mediach pojawiły się jej zdjęcia z Przemysławem Czarneckim, później z Piotrem Korczarowskim — obie relacje były szeroko komentowane w sieci i chętnie analizowane przez internautów.
Jednak to właśnie ostatni związek zakończył się ponownie, a Schreiber postanowiła wyjaśnić wszystko internautom w formie sesji Q&A na Instagramie. Celebrytka potwierdziła, że relacja z Korczarowskim to już przeszłość i choć został on jeszcze do niedawna obecny w jej życiu, dziś już go nie ma na liście obserwowanych kont ani we wspólnych planach. W odpowiedzi na pytania fanów jasno zakomunikowała, że jest ponownie singielką, a jej nowy status oznacza zamknięcie kolejnego etapu życia uczuciowego.

Schreiber nie ograniczyła się jednak do suchych faktów. W kilku kąśliwych komentarzach odniosła się do byłego partnera, zgryźliwie komentując pewne aspekty ich relacji i śmiejąc się z jednej z jego uwag o jej wyglądzie, którą określiła jako „zwierzęce oczy”. Celebrytka napisała, że to w sumie nie taki zły komplement, bo „zwierzęta są lepsze niż ludzie”, czym jeszcze bardziej dolała oliwy do ognia w internetowej debacie.
W trakcie rozmowy z obserwatorami Schreiber podkreśliła też, że chociaż szuka wartościowego partnera, który będzie mógł być dobrym ojcem dla jej dziecka, to jeśli nie znajdzie takiej osoby w tym roku, ten rozdział życia uzna za zamknięty i skupi się na innych priorytetach. To deklaracja, która dla części fanów brzmi jak ostateczne postawienie granicy po serii nieudanych związków.

Reakcje internautów są już mieszane — jedni wspierają ją i zachęcają do dalszych poszukiwań szczęścia, inni krytykują za publiczne „rozliczanie się” z byłym partnerem. Jedno jest pewne: Schreiber nie zamierza milczeć, a jej życie uczuciowe ponownie stało się gorącym tematem w polskich mediach społecznościowych.