Brytyjska rodzina królewska znana jest z przywiązania do wielowiekowych protokołów, ale ich bożonarodzeniowe tradycje potrafią zaskoczyć każdego. Za zamkniętymi drzwiami monarchowie ważą gości po świątecznym obiedzie i wymieniają się najgłupszymi drobiazgami.
Podróż pociągiem
Przez wiele lat królowa Elżbieta II wolała podróżować na uroczystości bożonarodzeniowe w Sandringham pociągiem niż prywatnym samochodem. Przyjeżdżała z Londynu na stację King’s Lynn w Norfolk w specjalnie zarezerwowanym wagonie.

Mecz dnia
Jako dzieci książę William i książę Harry uwielbiali grać w tradycyjną świąteczną piłkę nożną w posiadłości Sandringham z członkami personelu królewskiego. Często do zabawy przyłączali się mieszkańcy pobliskiego zamku.
Elegancki strój
Zgodnie z tradycją, na rodzinną kolację wigilijną wszyscy muszą ubrać się formalnie: mężczyźni w smokingi, a kobiety w długie suknie wieczorowe.
Zabawne prezenty.
Pomimo bogactwa, rodzina królewska nie ma w zwyczaju dawania drogich ani ekstrawaganckich prezentów na Boże Narodzenie. Zamiast tego obowiązuje niepisana zasada: prezenty powinny być tanie i jak najbardziej zabawne. Na przykład, książę Harry podarował kiedyś królowej Elżbiecie II mechaniczną rybkę, która przyczepiała się do ściany i śpiewała. Królowa podobno była zachwycona i powiesiła ją w Balmoral. Książę William podarował kiedyś swojej babci kapcie z jej własną podobizną.

Ważenie przed i po obiedzie.
Jedna z najbardziej niezwykłych tradycji, wprowadzona przez króla Edwarda VII, wymaga od każdego gościa zważenia się na zabytkowej wadze przed i po świątecznym posiłku. Dlaczego? Uważa się, że jeśli gość przytyje (około 1,5 kg), oznacza to, że uczta naprawdę mu się podobała, a gospodarz okazał się gościnny.
Poczta świąteczna
Pierwsze kartki świąteczne wysłane przez rodzinę królewską zostały dostarczone w 1843 roku, po wprowadzeniu usługi „poczty za pensa”. Kartki zazwyczaj zawierały zdjęcie rodziny królewskiej i krótkie życzenia świąteczne.