W Tatrach, w okolicach Wodogrzmotów Mickiewicza, doszło do sytuacji, która zwróciła uwagę turystów i internautów w całej Polsce. Na nagraniu, które zostało szeroko udostępnione w sieci, widać kunę wychodzącą z zarośli, do której para turystów rzucała bułkę. Kobieta, która zarejestrowała zdarzenie, zwróciła im uwagę, przypominając o zakazie dokarmiania dzikich zwierząt w Tatrach. Zamiast reakcji pełnej zrozumienia czy przeprosin, usłyszała jedynie zaczepne „bo co?”, co zaskoczyło i oburzyło autorkę nagrania.
Autorka materiału podkreśliła, że pomimo szeroko dostępnej wiedzy o tym, że dokarmianie dzikich zwierząt jest niebezpieczne i zakazane, wielu dorosłych turystów nadal ignoruje te zasady. Jej nagranie, udostępnione w mediach społecznościowych, w tym przez popularny profil „Tatromaniak”, szybko zdobyło ogromną popularność i wywołało burzliwą dyskusję wśród internautów. Filmik obejrzało blisko 200 tysięcy osób, a komentarze pokazały podziały w opinii publicznej: część użytkowników uważała, że turyści mieli prawo dokarmiać zwierzę, podczas gdy zdecydowana większość broniła autorki nagrania, podkreślając, że dokarmianie dzikich zwierząt szkodzi ich zdrowiu i przystosowaniu do naturalnego środowiska.

Wielu komentujących wskazywało, że przyzwyczajenie dzikich zwierząt do ludzi może prowadzić do ich oswojenia i problemów w przetrwaniu w naturalnym środowisku, co jest szczególnie istotne w przypadku takich gatunków jak kuny, które są drapieżnikami i powinny zachować naturalne instynkty łowieckie. Internauci argumentowali, że dokarmianie zwierząt nie tylko zagraża ich bezpieczeństwu, ale może również stwarzać zagrożenie dla ludzi, ponieważ zwierzęta przyzwyczajone do łatwego pożywienia mogą stać się śmielsze i agresywnie reagować na kontakt z człowiekiem.
W Tatrach obowiązuje całkowity zakaz dokarmiania dzikich zwierząt, a jego złamanie grozi mandatem w wysokości 100 zł. Mimo tego, niektórzy turyści nadal lekceważą przepisy, co wywołuje frustrację i niepokój wśród osób dbających o ochronę przyrody. Cała sytuacja przy Wodogrzmotach Mickiewicza stała się przykładem konfliktu między edukacją ekologiczną a lekceważeniem zasad ochrony dzikiej przyrody. Pokazuje też, jak ważne jest uświadamianie turystów o konsekwencjach dokarmiania zwierząt, które może prowadzić do trwałych zmian w zachowaniu fauny oraz do negatywnych skutków dla całego ekosystemu górskiego.
Autorka nagrania zaapelowała o odpowiedzialne zachowanie i respektowanie przepisów, podkreślając, że świadomość ekologiczna wciąż bywa niższa niż oczekiwana, nawet wśród dorosłych turystów. Jej postawa zyskała wsparcie wielu osób, które w komentarzach zwracały uwagę, że respektowanie natury i zakaz dokarmiania zwierząt są kluczowe dla zachowania równowagi w środowisku naturalnym i bezpieczeństwa zarówno ludzi, jak i dzikich zwierząt. Cały incydent przy Wodogrzmotach Mickiewicza stał się nie tylko tematem do dyskusji, ale też przestrogą dla turystów odwiedzających Tatry, przypominając, że każda ingerencja w naturalne zachowania zwierząt może mieć poważne konsekwencje.