Tragiczne i nagłe odejście młodego człowieka zniszczyło dotychczasowe, pełne barw i luksusu życie gwiazdy programu Królowe życia. Sylwia Peretti mierzy się obecnie z absolutnie druzgocącym bólem, a wieści o jej dramatycznym samopoczuciu oraz kondycji zdrowotnej głęboko poruszają całą Polskę. Po tym, jak w połowie lipca w potwornym wypadku samochodowym w Krakowie zginął jej jedyny, zaledwie dwudziestoletni syn Patryk wraz z trzema innymi pasażerami, celebrytka całkowicie odcięła się od świata zewnętrznego i zniknęła z przestrzeni medialnej. Ciszę, jaka zapanowała wokół pogrążonej w niewyobrażalnej żałobie matki, postanowił w końcu przerwać jej oficjalny menadżer Adam Zajkowski, który w poruszającej i pełnej powagi rozmowie ujawnił, jak naprawdę wygląda teraz codzienna, ponura rzeczywistość gwiazdy TTV.
Doniesienia płynące ze środowiska bliskiego celebrytce są wyjątkowo smutne i nie pozostawiają złudzeń, że czas wcale nie leczy najgłębszych ran. Przedstawiciel gwiazdy wprost przyznał, że stan zrozpaczonej kobiety nie uległ żadnej poprawie i wciąż znajduje się ona w skrajnie ciężkiej kondycji psychicznej, jak również fizycznej. Strata ukochanego dziecka, które stanowiło dla niej absolutne centrum wszechświata i sens wszelkiego działania, okazała się ciosem, po którym niesamowicie trudno się podnieść i zacząć normalnie funkcjonować. Menadżer kategorycznie uciął wszelkie spekulacje dotyczące rzekomego powrotu do dawnych obowiązków, tłumacząc, że absolutnie nie jest to moment na jakiekolwiek rozważania czy też realizację planów zawodowych. Sylwia Peretti z wielkim trudem radzi sobie z najprostszymi, elementarnymi czynnościami dnia powszedniego, a powrót do pracy w świetle jupiterów wydaje się obecnie rzeczą całkowicie abstrakcyjną.

Jakby tego wszystkiego było mało, cierpiąca matka zmuszona jest stawiać czoła dodatkowemu, niezwykle okrutnemu wyzwaniu, jakim jest przerażająca fala internetowej nienawiści oraz bezwzględnego hejtu. Ludzie w sieci bezlitośnie karmią się tą gigantyczną rodzinną tragedią, co dodatkowo dobija i rani pogrążoną w rozpaczy celebrytkę. Mimo tak potężnej presji i wszechobecnego medialnego szumu, gwiazda codziennie znajduje w sobie resztki sił, by pielęgnować pamięć o zmarłym synu. Adam Zajkowski stanowczo zdementował plotki, jakoby jego klientka unikała cmentarza z obawy przed wścibskimi fotoreporterami czy też nieprzychylnymi spojrzeniami gapiów. Menadżer wyjawił bolesną prawdę wyznając, że nie ma dnia, aby Sylwia Peretti nie odwiedzała grobu swojego syna, co pokazuje, jak potężna więź wciąż łączy ją z utraconym dzieckiem. To właśnie tam, przy miejscu wiecznego spoczynku Patryka, celebrytka szuka ukojenia w tych najczarniejszych momentach swojego życia. Reprezentant gwiazdy złożył również gorące podziękowania dla wszystkich tych osób, które wysyłają w stronę poszkodowanej matki ciepłe, otulające słowa wsparcia, będące bezcennym balsamem dla jej poranionej duszy w tym arcytrudnym czasie.