Warszawskie salony i światowe wybiegi rzadko widują taką dawkę czystej, niczym nieskrępowanej pewności siebie, jaką od dekad prezentuje niekwestionowana ikona stylu, Krystyna Mazurówna. Choć czas płynie nieubłaganie, legendarna tancerka i choreografka zdaje się zupełnie ignorować fakt, że w jej dowodzie widnieje liczba 87. Gwiazda po raz kolejny znalazła się w samym centrum uwagi, udowadniając, że prawdziwa klasa i wyczucie estetyki nie mają daty ważności. Podczas swojego ostatniego pojawienia się publicznie, Mazurówna dosłownie skradła blask młodszym koleżankom, prezentując stylizację, która równie dobrze mogłaby stać się ozdobą pokazów haute couture w Paryżu czy Mediolanie.
W każdym geście Krystyny Mazurówny widać tę samą artystyczną duszę, która kiedyś podbiła serca publiczności w najsłynniejszych teatrach muzycznych. Atmosfera na wydarzeniu, na którym się pojawiła, natychmiast zgęstniała od pozytywnych emocji, gdy tylko artystka wkroczyła do sali. Jej ubiór był odważnym połączeniem awangardy z klasycznym pazurem, co od lat jest jej znakiem rozpoznawczym. Mimo upływu lat, tancerka nie rezygnuje z wyrazistych kolorów i nieszablonowych dodatków, które dla wielu kobiet w jej wieku mogłyby wydawać się zbyt ryzykowne. Mazurówna jednak nosi je z taką gracją, że nikt nie ma wątpliwości – to ona dyktuje warunki, a moda jest jedynie narzędziem do wyrażania jej niespokojnego, twórczego ducha.
W kuluarach show-biznesu szeptano o niesamowitej kondycji i pogodzie ducha gwiazdy, która mimo dojrzałego wieku nie traci tempa. Każda fotografia zrobiona tego wieczoru przez fotoreporterów pokazuje kobietę, która w pełni akceptuje siebie i bawi się życiem, inspirując tysiące Polek do tego, by nie chować się w cieniu tylko ze względu na metrykę. Obecność Krystyny na salonach to zawsze manifest wolności i dowód na to, że pasja jest najlepszym kosmetykiem odmładzającym. Profesjonalni styliści zgodnie podkreślają, że jej wyczucie trendów połączone z indywidualizmem tworzy mieszankę wybuchową, obok której po prostu nie da się przejść obojętnie.

Krystyna Mazurówna, choć od lat dzieli swoje życie między Polskę a Francję, wciąż pozostaje jedną z najbardziej barwnych postaci w rodzimym krajobrazie medialnym. Jej 87 lat to jedynie tło dla energii, której pozazdrościć mogłaby jej niejedna nastolatka. Ten wieczór był kolejnym triumfem jej osobowości, a spojrzenia pełne podziwu, którymi była obdarzana, mówiły więcej niż tysiąc słów. Gwiazda po raz kolejny przypomniała wszystkim, że starzenie się to proces, który można przechodzić z podniesioną głową, w pełnym makijażu i w butach, których nie powstydziłaby się żadna ikona modelingu. To był powrót w wielkim stylu, który na długo pozostanie w pamięci gości i fanów tej niezwykłej artystki.