Teresa Lipowska zniknie z „M jak miłość”? 88-letnia aktorka szczerze opowiedziała o zdrowiu i swojej decyzji

Teresa Lipowska od ćwierć wieku jest jedną z najważniejszych postaci „M jak miłość”. Jako Barbara Mostowiak stała się dla kolejnych pokoleń widzów symbolem rodzinnego ciepła, spokoju i mądrości. Nic więc dziwnego, że kiedy zaczęła pojawiać się w mediach nieco rzadziej, szybko pojawiły się pytania o jej dalszą obecność w serialu.

Aktorka ma już 88 lat i sama otwarcie mówi o tym, że wiek coraz bardziej wpływa na jej codzienne funkcjonowanie. W rozmowie związanej z jubileuszem serialu przyznała, że nie przyjmuje już nowych propozycji zawodowych. Nie oznacza to jednak pożegnania z rolą Barbary Mostowiak.

Lipowska związana jest z „M jak miłość” od samego początku. Zdjęcia do serialu rozpoczęły się 25 sierpnia 2000 roku, a aktorka od pierwszych odcinków wciela się w Barbarę. Przez lata jej bohaterka stała się jednym z filarów rodzinnej historii Mostowiaków.

Dla wielu widzów Barbara to znacznie więcej niż kolejna postać serialowa. To matka, babcia i osoba, do której inni bohaterowie mogą zwrócić się w trudnych chwilach. Sama Lipowska wielokrotnie podkreślała, że praca na planie daje jej wiele radości.

Jednocześnie aktorka nie ukrywa, że jej życie wygląda dziś inaczej niż kilkanaście czy nawet kilka lat temu. W rozmowie z Plejadą powiedziała wprost, że nie przyjmuje już innych propozycji zawodowych. Powód jest związany przede wszystkim z wiekiem i ograniczeniami fizycznymi.

Nie oznacza to jednak, że zamierza całkowicie zniknąć z życia zawodowego.

Wręcz przeciwnie. Lipowska przyznała, że każdy dzień zdjęciowy nadal potrafi wyrwać ją z fotela i dać jej energię. Szczególnie ważne są dla niej relacje z ekipą oraz aktorami, z którymi pracuje od lat.

Aktorka ma również świadomość, że z wiekiem pojawiają się kolejne ograniczenia. W jednym z wywiadów mówiła o problemach z kręgosłupem oraz innych dolegliwościach związanych z wiekiem. Jednocześnie zaznaczyła, że pod względem psychicznym czuje się bardzo dobrze.

To właśnie ta różnica między kondycją fizyczną a psychiczną jest jednym z najważniejszych elementów jej wypowiedzi. Lipowska nie ukrywa trudności, ale nie przedstawia siebie jako osoby, która zamierza się poddać.

Wręcz przeciwnie — stara się nadal pozostawać aktywna.

Już wcześniej opowiadała, w jaki sposób radzi sobie z ograniczeniami. Wspominała między innymi o rowerze stacjonarnym i spacerach. Kiedy dłużej pozostaje w domu, zaczyna brakować jej aktywności. Znalazła również praktyczne rozwiązanie podczas zakupów — korzysta z wózka wyposażonego w siedzisko i mocne oparcie.

To pokazuje, że aktorka nie ignoruje swoich ograniczeń, ale szuka sposobów, by mimo nich zachować możliwie dużo samodzielności.

W styczniu 2025 roku Lipowska jeszcze bardziej otwarcie mówiła o swoim zdrowiu. W rozmowie z Andrzejem Sołtysikiem przyznała, że bóle kręgosłupa potrafią mocno utrudniać jej codzienne życie. Mówiła także o tym, że zdaje sobie sprawę z upływającego czasu i własnych ograniczeń.

Nie oznaczało to jednak, że chciała pożegnać się z widzami.

Mierzę się z bólem". 88-letnia Teresa Lipowska przekazała wiadomość o swoim  stanie zdrowia | Goniec

Wręcz przeciwnie — rola Barbary Mostowiak nadal ma dla niej szczególne znaczenie. Aktorka zna tę postać od 25 lat, a przez cały ten czas zdążyła związać się nie tylko z bohaterką, ale również z całym zespołem pracującym przy serialu.

Dlatego informacje o jej możliwym odejściu z „M jak miłość” wzbudziły tak duże zainteresowanie. Fani zaczęli zastanawiać się, czy rzadsza obecność aktorki oznacza początek końca jej przygody z serialem.

Sytuację ostatecznie wyjaśniła sama produkcja.

W lipcu 2025 roku twórcy „M jak miłość” odnieśli się do pojawiających się informacji i podkreślili znaczenie Lipowskiej dla serialu. Barbara Mostowiak została określona jako „dusza i serce” produkcji, a twórcy zaznaczyli, że jej postać pozostanie ważnym elementem historii tak długo, jak pozwolą na to zdrowie i siły aktorki.

To właśnie ten komunikat zmienia wymowę całej historii.

Teresa Lipowska rzeczywiście ograniczyła swoją aktywność zawodową. Nie przyjmuje nowych ról i otwarcie mówi o bólach kręgosłupa oraz innych dolegliwościach związanych z wiekiem. Nie oznacza to jednak, że widzowie muszą już żegnać Barbarę Mostowiak.

Aktorka nadal chce pojawiać się na planie, a sama praca daje jej poczucie kontaktu z ludźmi i energię. Jej sytuacja jest więc bardziej złożona, niż mogłoby wynikać z samego nagłówka o możliwym odejściu.

Najważniejsza wiadomość dla fanów pojawia się dopiero na końcu: Teresa Lipowska nie ogłosiła odejścia z „M jak miłość”. Ograniczyła inne zawodowe zobowiązania, ponieważ jej organizm coraz wyraźniej daje o sobie znać, ale rola Barbary Mostowiak nadal pozostaje dla niej ważna. Produkcja również potwierdziła, że nie zamierza jej żegnać, dopóki zdrowie i siły pozwolą jej pracować.

Dla milionów widzów oznacza to przede wszystkim jedno: Barbara Mostowiak nadal może być obecna w ich telewizyjnych wieczorach, choć sama Teresa Lipowska coraz wyraźniej dostosowuje tempo pracy do swojego wieku i możliwości.

Videos from internet