20 lat później znów została Judytą. Pierwsze zdjęcia Danuty Stenki z planu przyciągają uwagę

Są role, które po prostu zostają z aktorem na zawsze. Widzowie mogą pamiętać dziesiątki filmów, seriali i spektakli, ale wystarczy jedno nazwisko, aby natychmiast zobaczyć przed oczami konkretną postać. Tak właśnie jest w przypadku Danuty Stenki i Judyty z „Nigdy w życiu!”. Kiedy więc po ponad dwóch dekadach pojawiła się informacja, że aktorka ponownie wcieli się w tę bohaterkę, wielu fanów kultowej historii poczuło ogromny sentyment.

Tym razem jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż w 2004 roku. Minęło ponad 20 lat, zmieniły się realia, bohaterowie są starsi, a sama historia otrzymała nowy rozdział. Co więcej, twórcy od początku podkreślają, że nie chodzi o klasyczną kontynuację filmu, który przed laty podbił polskie kina.

Mimo to jedno pozostaje niezmienne. Judyta znów pojawia się na ekranie, a za jej postać ponownie odpowiada Danuta Stenka.

Pierwsze zdjęcia z planu szybko wzbudziły zainteresowanie. Ekipa rozpoczęła pracę w Warszawie, a część ujęć powstawała w samym centrum miasta. Aktorka została sfotografowana podczas realizacji scen, a jej obecność na planie była dla fanów wyraźnym sygnałem, że projekt rzeczywiście nabiera kształtów.

Nie bez powodu właśnie ta informacja wywołała tak wiele emocji. „Nigdy w życiu!” nie było przecież zwykłą komedią romantyczną. Film z 2004 roku stał się dla wielu widzów historią, z którą można było się utożsamić. Judyta była kobietą, która po trudnym momencie życia musiała zacząć wszystko od nowa. Porzucona przez męża, związana z pracą w piśmie dla kobiet, zdecydowała się na duży krok i kupiła dom na wsi.

W tej historii było sporo humoru, emocji, codziennych problemów i sytuacji, które sprawiały, że bohaterka wydawała się niezwykle bliska publiczności. Danuta Stenka nadała Judycie charakter, który trudno było później oddzielić od samej aktorki.

Niepokojące doniesienia o zdrowiu Danuty Stenki. Trwało to kilka lat.  Aktorka nie chce być ciężarem dla bliskich - Super Express - wiadomości,  polityka, sport

Film odniósł ogromny sukces, a postać Judyty na stałe zapisała się w pamięci widzów. Dlatego powrót tej bohaterki po tylu latach jest czymś więcej niż kolejną premierą. To również spotkanie z postacią, którą wielu Polaków pamięta jeszcze z czasów, gdy po raz pierwszy zobaczyli ją na dużym ekranie.

Za całą historią stoi Katarzyna Grochola, autorka książkowego cyklu „Żaby i anioły”. To właśnie jej powieść „Nigdy w życiu” z 2001 roku dała początek historii Judyty. Z czasem powstały kolejne części cyklu, a pisarka przez lata nie ukrywała, że chciałaby zobaczyć dalsze losy bohaterki również na ekranie.

Marzenie zaczęło się spełniać dopiero teraz.

W 2026 roku rozpoczęły się zdjęcia do filmu „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”. Sam tytuł może sugerować prostą kontynuację wydarzeń sprzed lat, ale twórcy wyraźnie zaznaczają, że należy zachować tutaj ostrożność. Produkcja nie jest klasyczną kontynuacją filmu z 2004 roku. Jest ekranizacją kolejnego etapu historii związanej z cyklem Grocholi.

To rozróżnienie może mieć znaczenie dla fanów pierwszej części. Nie oznacza bowiem, że otrzymają dokładnie tę samą opowieść, tylko przeniesioną o dwie dekady do przodu. Tym razem punktem wyjścia jest kolejna książka pisarki, która trafiła do sprzedaży w marcu 2026 roku.

Na planie Danuta Stenka ponownie pojawiła się jako Judyta. Zdjęcia realizowane były między innymi w okolicach placu Konstytucji w Warszawie. Widzowie mogli zobaczyć aktorkę w filmowej stylizacji i choć szczegóły fabuły są na razie pilnie strzeżone, już same fotografie wystarczyły, aby rozpocząć dyskusje.

Jak będzie wyglądała Judyta po tylu latach? Czy nadal będzie tą samą kobietą, którą poznaliśmy w pierwszym filmie? A może życie całkowicie ją zmieniło?

Na te pytania twórcy nie odpowiadają jeszcze wprost.

Tajemnic jest zresztą znacznie więcej. Nie została oficjalnie ujawniona pełna obsada filmu. Fani natychmiast zaczęli więc zastanawiać się, czy obok Danuty Stenki pojawią się również aktorzy znani z pierwszej ekranizacji.

Szczególnie często pojawiają się pytania o Artura Żmijewskiego oraz Joannę Brodzik. Ich nazwiska są mocno związane z ekranowym światem „Nigdy w życiu!”, dlatego nic dziwnego, że publiczność chciałaby wiedzieć, czy również oni powrócą.

Na razie jednak odpowiedzi brak.

Katarzyna Grochola nie zdradza wszystkich szczegółów, a twórcy najwyraźniej chcą zachować część niespodzianek na później. Dzięki temu wokół produkcji już teraz powstaje atmosfera oczekiwania. Każde nowe zdjęcie z planu może stać się kolejnym elementem układanki.

Danuta Stenka wydaje się natomiast najważniejszym potwierdzeniem, że twórcy naprawdę chcą zachować więź z pierwotną historią. Jej powrót jest symboliczny. To właśnie ona stworzyła filmową Judytę i sprawiła, że bohaterka stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskich komedii romantycznych.

Po ponad 20 latach aktorka ponownie stanęła przed kamerą jako ta sama bohaterka, ale już w zupełnie innej rzeczywistości.

I właśnie tutaj kryje się najważniejsza informacja, na którą czekali fani.

Nie jest to jedynie nostalgiczny powrót do starego filmu ani odtworzenie dobrze znanej historii. Danuta Stenka rzeczywiście ponownie wciela się w Judytę, a zdjęcia do nowej produkcji „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” już ruszyły. Co więcej, według informacji „Super Expressu” film ma trafić do kin jesienią 2027 roku. Reżyserem produkcji został Greg Zglinski. Na ten moment nie wiadomo natomiast, czy do swoich dawnych ról powrócą Artur Żmijewski i Joanna Brodzik.

To oznacza, że na wielki powrót Judyty trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Ale pierwsze zdjęcia z planu pokazują, że historia, którą Polacy poznali ponad dwie dekady temu, naprawdę otrzymała kolejny rozdział.

A najciekawsze dopiero przed nami. Bo skoro Judyta wraca po tylu latach, pytanie nie brzmi już „czy ją zobaczymy?”, lecz jak bardzo zmieniło ją życie.

Videos from internet