Marianna Schreiber od lat budzi skrajne emocje w polskiej przestrzeni publicznej. Celebrytka, aktywistka, a ostatnio także zawodniczka freak fightów, nigdy nie ukrywała swojego ogromnego zaangażowania w sprawy wojskowości. Służba w Wojsku Polskim miała być dla niej powodem do dumy, życiową misją i dowodem na to, że potrafi stawić czoła najtrudniejszym wyzwaniom. Nad jej wojskową karierą nagle zawisły jednak czarne chmury, a finał tej przygody okazał się absolutnie skandaliczny i bolesny. Jak się właśnie okazało, gwiazda została nagle i bezpardonowo usunięta z szeregów armii, a kulisy tej decyzji, które sama postanowiła ujawnić, dosłownie mrożą krew w żyłach.
Marianna Schreiber postanowiła nie milczeć i ze łzami w oczach opowiedziała o dramatycznych doświadczeniach, jakie miały spotkać ją w środowisku wojskowym. Celebrytka publicznie wyznała, że była ofiarą mobbingu, psychicznego znęcania się, a także przerażającego molestowania seksualnego ze strony innych żołnierzy. Gwiazda bez owijania w bawełnę opisała, jak przedmiotowo i wulgarnie traktowano ją w koszarach, a jej próby walki o sprawiedliwość i godność spotkały się z natychmiastową, bezduszną reakcją przełożonych. Zamiast obiecanej pomocy i ukarania winnych, to właśnie Schreiber została ukarana – usunięto ją z wojska pod pretekstem rzekomego naruszenia wizerunku munduru.
Dla znanej aktywistki ta decyzja to potężny cios, z którym niezwykle ciężko jest jej się pogodzić. Marianna czuje się głęboko upokorzona przez instytucję, której tak bardzo ufała i którą publicznie promowała w swoich mediach społecznościowych. Podkreśla, że wyrzucenie jej z armii po tym, jak odważyła się zgłosić tak poważne nadużycia, to klasyczny przykład uciszania ofiary i zamiatania gigantycznego problemu pod dywan. Celebrytka nie zamierza jednak ugiąć się pod presją systemu i zapowiada, że będzie walczyć o swoje dobre imię i prawdę w sądzie, niezależnie od tego, jak potężny jest jej przeciwnik.
To wstrząsające wyznanie wywołało natychmiastową, lawinową reakcję w całym kraju. Internauci są głęboko poruszeni i podzieleni – część z nich przesyła Mariannie ogromne słowa wsparcia, podziwiając jej odwagę do głośnego mówienia o patologiach w strukturach mundurowych, które dla wielu wciąż są tematem tabu. Z drugiej strony nie brakuje sceptyków, którzy zarzucają celebrytce próbę budowania kolejnej medialnej dramy na tak poważnym temacie. Schreiber po raz kolejny pokazała jednak, że nie boi się iść na wojnę z systemem, a jej walka o sprawiedliwość dopiero się rozpoczyna.