Julia Kuczyńska, znana milionom internautów jako Maffashion, należy do grona tych gwiazd sieci, które niezwykle chętnie dzielą się z fanami kadrami ze swojej codzienności. Najważniejszym i bezapelacyjnie najsłodszym bohaterem jej profilu jest mały Bastian – owoc jej minionego związku z Sebastianem Fabijańskim. Chłopiec od urodzenia rośnie na oczach całej Polski, a jego urocze powiedzonka i rezolutne zachowania regularnie rozczulają setki tysięcy obserwatorów blogerki. Jednak najnowsza relacja, którą celebrytka opublikowała na swoim profilu, wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi i lawinę spekulacji, a wszystko przez jedno, całkowicie zaskakujące zdanie, które padło z ust malucha.
Wszystko zaczęło się niezwykle niewinnie. Maffashion, chcąc uwiecznić kolejny uroczy, domowy moment ze swoim jedynakiem, wyciągnęła telefon i zaczęła nagrywać krótkie wideo. Chłopiec, jak na swój wiek przystało, bardzo chętnie i swobodnie rozmawiał ze swoją znaną mamą przed obiektywem. Nic nie zapowiadało nadchodzącej sensacji, aż do momentu, gdy mały Bastian niespodziewanie i z pełną powagą zaczął opowiadać o… braciszku. Maluch z dziecięcą szczerością i precyzją zaczął tłumaczyć mamie, że w ich domu ma pojawić się mały braciszek, co natychmiast wprawiło samą Julię w ogromne osłupienie.
Słysząc te słowa, zaskoczona i wyraźnie rozbawiona blogerka natychmiast dopytała synka, skąd wziął taki pomysł i o jakiego braciszka mu właściwie chodzi. Rezolutny Bastian nie dawał jednak za wygraną i z uporem maniaka powtarzał swoją wizję, dodając z rozbrajającą słodyczą, że braciszek po prostu ma być mały. Ta urocza i niezwykle spontaniczna deklaracja natychmiast podgrzała atmosferę w mediach społecznościowych. Choć dziecięca wyobraźnia nie zna granic i często płata najróżniejsze figle, fani Maffashion od razu zaczęli doszukiwać się w tej niewinnej rozmowie ukrytego przekazu lub podświadomego życzenia chłopca.

Nagranie lotem błyskawicy obiegło portale plotkarskie, wywołując gigantyczną lawinę komentarzy pod postem celebrytki. Internauci są absolutnie zachwyceni rezolutnością Bastiana i nie szczędzą mu ciepłych słów, podkreślając, że dziecięca intuicja bywa niezwykle silna i może maluch po prostu przeczuwa to, co dopiero ma się wydarzyć. Wiele fanek zaczęło z uśmiechem dopytywać Julię, czy zamierza spełnić to urocze marzenie swojego synka o rodzeństwie. Choć sama blogerka obróciła całą sytuację w żart, to urocze, rodzinne wideo na długo pozostanie jednym z najgęściej komentowanych materiałów na jej profilu.