Mroczna prawda wyszła na jaw Michał Gała usłyszał wyrok sądu za intymne wykorzystanie bezradnej kobiety i przerywa milczenie

 

Polski świat internetu i show-biznesu zamarł w bezruchu, kiedy na jaw wyszły porażające kulisy sprawy, która od dłuższego czasu elektryzowała miliony fanów. Michał Gała, niezwykle popularny influencer, który swoją ogólnokrajową rozpoznawalność zdobywał na wybiegu programu Top Model oraz jako kluczowy członek internetowego projektu Team X, usłyszał oficjalny wyrok sądu. Wymiar sprawiedliwości uznał młodego celebrytę za winnego skandalicznych czynów, o które był oskarżany, i wymierzył mu surową karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby wynoszący trzy lata.

Cały ten potężny dramat ma swoje korzenie w mrocznych wydarzeniach z przeszłości, które zbiegły się w czasie z głośną w całym kraju aferą. To właśnie wtedy światło dzienne ujrzały oskarżenia wymierzone bezpośrednio w Michała Gałę. Sprawa dotyczyła koszmarnych wydarzeń, do których miało dojść w trakcie jednej z hucznych imprez środowiska influencerów. To tam, według śledczych, celebryta dopuścił się obcowania płciowego z kompletnie nieprzytomną dziewczyną, wykorzystując jej całkowitą bezradność. Co najbardziej przerażające, całe to zdarzenie miało zostać uwiecznione w formie intymnego nagrania wideo. Prawda wyszła na jaw dzięki byłej życiowej partnerce influencera, którą była Marta Rentel, znana w sieci jako Marti Renti. Kobieta odnalazła w plikach telefonu lub komputera przerażający film i natychmiast złożyła oficjalne zawiadomienie do prokuratury. Oskarżenie oparło się o artykuł 198 Kodeksu karnego, mówiący o seksualnym wykorzystaniu bezradności lub ograniczonej poczytalności innej osoby.

Przez bardzo długi czas celebryta unikał publicznych deklaracji, jednak po tym, jak informacje o wyroku ujawnił w sieci Sylwester Wardęga, Michał Gała postanowił całkowicie przerwać milczenie. Wydał pełne emocji oświadczenie za pośrednictwem relacji InstaStory na swoim profilu społecznościowym. Potwierdził w nim, że Sąd Rejonowy w Oświęcimiu wydał decyzję już 29 kwietnia, a sam wyrok jest dla niego skrajnie niekorzystny. Sąd, oprócz kary więzienia w zawieszeniu, nakazał mu zapłatę grzywny w wymiarze 250 stawek dziennych po 80 złotych każda, co daje kwotę 22 400 złotych. Dodatkowo celebryta musi zwrócić pokrzywdzonej kobiecie koszty procesu w wysokości 2412 złotych oraz wypłacić jej nawiązkę wynoszącą aż 20 000 złotych.

Skazany gwiazdor z całą stanowczością podkreśla jednak, że wyrok nie jest jeszcze prawomocny. W swoim dramatycznym manifeście zapewnił fanów, że nigdy nie dopuściłby się tak potwornego czynu, a jego życie prywatne i zawodowe zostało doszczętnie zniszczone przez falę pomówień. Michał Gała zapowiedział, że jego obrońca w ustawowym terminie złoży oficjalną apelację od tego orzeczenia. Do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia przed sądem wyższej instancji, influencer zamierza całkowicie odciąć się od medialnego szumu i nie komentować publicznie szczegółów sprawy, uznając, że jedynym miejscem na wyjaśnienia jest sala sądowa, a nie internetowa przestrzeń.

Videos from internet