W polskim świecie show-biznesu wybuchła prawdziwa bomba, która natychmiast wywołała gigantyczne poruszenie i stała się tematem numer jeden we wszystkich mediach społecznościowych. Kamila Łapicka, wdowa po legendarnym i wybitnym aktorze Andrzeju Łapickim, zdecydowała się na krok tak radykalny, że miliony osób po prostu przecierały oczy ze zdumienia na widok jej najnowszych zdjęć. Znana z ogromnej skromności, wyważonego wizerunku i klasycznego, tradycyjnego wyglądu kobieta przeszła absolutnie drastyczną i całkowitą metamorfozę wizualną. Okazuje się, że celebrytka jest teraz zupełnie łysa, co dla wielu jej dotychczasowych obserwatorów było potężnym, niewyobrażalnym wręcz wstrząsem. Artystka i teatrolożka postanowiła całkowicie zrezygnować ze swoich dotychczasowych włosów, a jej odważna, niemal ascetyczna fryzura wywołała natychmiastową lawinę pełnych skrajnych emocji komentarzy w całym kraju.
Ta spektakularna zmiana wizerunkowa zbiegła się z nowym, niezwykle intensywnym etapem w jej życiu zawodowym oraz artystycznym. Kobieta od dłuższego czasu bardzo mocno angażuje się w nieszablonowe projekty teatralne, poszukując własnej ścieżki ekspresji i odcinając się od dotychczasowych, łatwych etykiet, jakie przypisywały jej przez lata ogólnopolskie media. Pozbycie się włosów przez pisarkę i badaczkę teatru zinterpretowano w kuluarach jako niezwykle silny, wręcz manifestacyjny gest osobistej wolności oraz głębokiej przemiany wewnętrznej, która dokonała się w zaciszu jej prywatnego życia. Gwiazda, która po śmierci sławnego męża musiała mierzyć się z olbrzymią, często bardzo niesprawiedliwą krytyką ze strony opinii publicznej, udowodniła teraz całemu światu, że nie boi się absolutnie żadnych opinii i zamierza żyć wyłącznie na własnych, bezkompromisowych zasadach.

Widok celebrytki bez ani jednego włosa na głowie dla wielu osób stał się symbolem grubego odcięcia grubą kreską przeszłości i wejścia w zupełnie nową, fascynującą, ale też pełną odwagi rzeczywistość. Fani w internecie natychmiast podzielili się na dwa obozy — jedni są absolutnie zachwyceni tą drapieżną, surową odsłoną jej urody, podkreślając, że nowa fryzura niesamowicie eksponuje rysy twarzy kobiety, inni zaś nie ukrywają potężnego zaniepokojenia tak drastycznym krokiem. Bez względu na oceny, jedno jest pewne: wdowa po wielkim artyście zdołała dokonać czegoś, co rzadko udaje się osobom z pierwszych stron gazet, wywołując swoimi najnowszymi fotografiami prawdziwe trzęsienie ziemi i udowadniając, że jej wewnętrzna siła jest o wiele potężniejsza, niż komukolwiek mogło się wcześniej wydawać.