W świecie polskiego show-biznesu trudno o parę, która budziłaby większe emocje niż Krzysztof Rutkowski i jego małżonka, Maja. Tym razem to jednak nie słynny detektyw, a jego ukochana żona stanęła w samym centrum medialnego cyklonu, prezentując światu swoją najnowszą, niezwykle kosztowną metamorfozę. Maja Rutkowska, znana z zamiłowania do luksusu i niecodziennych rozwiązań estetycznych, postanowiła pójść o krok dalej niż zwykłe wybielanie czy licówki. Celebrytka zaprezentowała fanom swoje nowe, diamentowe zęby, co natychmiast wywołało lawinę komentarzy, w których zachwyt miesza się z niedowierzaniem i ostrą krytyką.
Decyzja o tak radykalnym kroku nie była przypadkowa. Maja od dawna konsekwentnie buduje swój wizerunek kobiety sukcesu, która nie boi się błyszczeć – dosłownie i w przenośni. Nowy uśmiech, wysadzany szlachetnymi kamieniami, miał być zwieńczeniem jej luksusowego looku, jednak reakcja opinii publicznej okazała się znacznie bardziej podzielona, niż można było przypuszczać. Gdy tylko zdjęcia trafiły do sieci, wirtualna przestrzeń zapłonęła od emocji. Internauci, którzy na co dzień śledzą wystawne życie Rutkowskich, tym razem nie szczędzili kobiecie gorzkich słów, oceniając jej wybór jako co najmniej kontrowersyjny.
Wypowiedzi fanów pod najnowszymi materiałami Mai są bezlitosne. Wiele osób uważa, że nadmiar luksusu w tym wydaniu stał się po prostu przytłaczający, a naturalne piękno zostało przesłonięte przez blask drogocennych kamieni. „Źle to wygląda” – to jedno z łagodniejszych stwierdzeń, jakie pojawiają się w dyskusji. Obserwatorzy wytykają żonie detektywa brak umiaru i zastanawiają się, gdzie leży granica między estetyką a czystą chęcią zaimponowania otoczeniu bogactwem. Maja jednak zdaje się nie przejmować tymi głosami, z dumą prezentując efekty kosztownej wizyty u specjalisty.

Cała sytuacja rzuca nowe światło na standardy piękna panujące w kręgach najbogatszych Polaków. Podczas gdy jedni widzą w diamentowym uśmiechu Mai odwagę i wyznaczanie nowych trendów, inni postrzegają to jako niepotrzebny przepych, który kłóci się z klasyczną elegancją. Dyskusja przeniosła się już daleko poza same walory wizualne, dotykając kwestii wartości i tego, co w dzisiejszych czasach oznacza luksus. Napięcie między celebrytką a jej odbiorcami rośnie, a każde kolejne zdjęcie tylko dolewa oliwy do ognia. W kuluarach mówi się, że to jedna z najdroższych zmian wizerunkowych w historii polskiego Instagrama, co tylko potęguje ciekawość i irytację części społeczeństwa obserwującego poczynania rodziny Rutkowskich.