Wielka batalia o miliardy Zygmunta Solorza wchodzi w nową, jeszcze bardziej bezwzględną fazę, a oczy wszystkich obserwatorów polskiego biznesu zwrócone są na jedną postać – Justynę Kulkę. Czwarta żona twórcy potęgi Polsatu, która jeszcze do niedawna pozostawała w cieniu wielkich transakcji swojego męża, nagle stała się centralnym punktem najbardziej dramatycznego sporu o sukcesję w historii III RP. Napięcie między dziećmi miliardera a ich macochą osiągnęło punkt wrzenia, gdy Tobias, Piotr i Aleksandra publicznie zasugerowali, że dostęp do ich ojca jest drastycznie ograniczany, a samo imperium może trafić w niepowołane ręce.
Kim jest kobieta, która zdołała zająć tak strategiczne miejsce u boku jednego z najpotężniejszych ludzi w Europie Środkowej? Justyna Kulka to nie tylko żona, ale przede wszystkim doskonale wykształcona menedżerka, która przez lata cierpliwie budowała swoją pozycję w strukturach holdingu. Absolwentka poznańskiej Akademii Ekonomicznej z dyplomem MBA, swoją przygodę z grupą Solorza zaczęła ponad dekadę temu, stopniowo przejmując coraz ważniejsze obszary marketingu i strategii w Cyfrowym Polsacie oraz Polkomtelu. Atmosfera wokół niej gęstnieje jednak od momentu potajemnego ślubu w Liechtensteinie, po którym jej wpływy w radach nadzorczych kluczowych spółek zaczęły rosnąć w tempie, które przeraziło naturalnych spadkobierców.

Konflikt rodzinny, który wyciekł do mediów, odsłania bolesne kulisy życia na szczycie. Dzieci Zygmunta Solorza otwarcie ostrzegają przed wpływem „osób trzecich”, co w kuluarach jednoznacznie interpretuje się jako atak wymierzony w Justynę Kulkę. Nikt nie spodziewał się, że walka o kontrolę nad ZE PAK czy Polsatem przybierze tak osobisty charakter. Z jednej strony mamy obraz lojalnej partnerki wspierającej męża w trudnych chwilach zdrowotnych, z drugiej zaś – wizję chłodnej strategii przejmowania władzy nad dziedzictwem, które budowane było z myślą o kolejnych pokoleniach rodu Solorzów. Każda kolejna decyzja kadrowa w spółkach holdingu wywołuje falę spekulacji o tym, kto tak naprawdę trzyma rękę na pulsie.
Sytuacja jest dynamiczna i niezwykle toksyczna dla wizerunku samej grupy kapitałowej. Justyna Kulka, mimo ogromnej presji i ataków ze strony pasierbów, zachowuje kamienną twarz, co tylko potęguje aurę tajemniczości wokół jej postaci. Czy to wielka miłość, czy może gra o najwyższą stawkę w polskim biznesie? Każdy dzień przynosi nowe dowody na to, że w tym starciu nie będzie jeńców. Spór o to, czy miliarder działa z własnej woli, czy pod dyktando nowej żony, stał się tematem numer jeden w Warszawie, a finał tej historii rozstrzygnie się prawdopodobnie nie w domowym zaciszu, lecz na salach sądowych i podczas burzliwych walnych zgromadzeń akcjonariuszy, gdzie stawką jest przyszłość tysięcy pracowników i miliardy złotych.