Weronika Książkiewicz, uznawana za jedną z najpiękniejszych i najbardziej posągowych polskich aktorek, zdecydowała się na krok, który wprawił jej fanów w osłupienie. Gwiazda, która słynie z nienagannego wizerunku i dbałości o każdy szczegół swojej urody, dla potrzeb nowej roli w rosyjskim serialu poddała się metamorfozie tak drastycznej, że na pierwszy rzut oka trudno uwierzyć, iż to ta sama osoba. Aktorka dosłownie „straciła” swoją twarz, rezygnując z jednego z jej najważniejszych elementów – brwi. Ten odważny zabieg sprawił, że jej rysy stały się obce, niemal futurystyczne i dla wielu wręcz niepokojące.
Decyzja o tak radykalnej zmianie wyglądu nie była łatwa, ale Weronika Książkiewicz od lat udowadnia, że dla dobrego scenariusza i wiarygodności postaci jest w stanie poświęcić bardzo wiele. W rosyjskiej produkcji, w której bierze udział, jej bohaterka wymagała specyficznego, surowego i odrealnionego wyglądu. Pozbawienie twarzy oprawy, jaką stanowią brwi, całkowicie zmieniło geometrię jej oblicza, eksponując wysokie czoło i nadając spojrzeniu chłodny, niemal przeszywający charakter. To metamorfoza godna największych gwiazd Hollywood, które dla sztuki nie boją się oszpecenia czy całkowitej rezygnacji z atrybutów kobiecości.
Na planie serialu panowała atmosfera pełna podziwu dla poświęcenia polskiej aktorki. Charakteryzatorzy pracujący przy produkcji podkreślają, że Weronika bez mrugnięcia okiem poddała się procesowi, który dla wielu kobiet byłby bolesnym ciosem w próżność. Gwiazda spędzała długie godziny na fotelu, by jej wizerunek był spójny z mroczną i skomplikowaną wizją reżysera. Efekt końcowy jest porażający – Książkiewicz wygląda jak postać z innego wymiaru, tracąc swój charakterystyczny blask na rzecz surowej, aktorskiej prawdy, która bije z każdego kadru nowej produkcji.
Reakcje w mediach społecznościowych po wycieku pierwszych zdjęć z planu były natychmiastowe i skrajne. Fani aktorki podzielili się na dwa obozy: jedni gratulują jej odwagi i profesjonalizmu, twierdząc, że prawdziwa artystka nie boi się zmian, inni zaś nie mogą przeboleć straty jej naturalnego piękna, pytając retorycznie, czy warto posuwać się aż tak daleko dla jednej roli. Sama Weronika Książkiewicz wydaje się nie przejmować krytyką, skupiając się na wyzwaniu aktorskim, jakie postawił przed nią rosyjski rynek filmowy, który od dawna ceni jej talent i słowiańską urodę, nawet w tak ekstremalnym wydaniu.
Ta metamorfoza to wyraźny sygnał, że Weronika Książkiewicz wchodzi w zupełnie nowy etap swojej kariery, w którym nie liczy się już tylko bycie „ładną buzią”, ale przede wszystkim zdolność do całkowitego przeobrażenia. Aktorka pokazała, że jej ambicje sięgają znacznie dalej niż polskie komedie romantyczne, a rosyjski serial może być dla niej przepustką do kolejnych, międzynarodowych wyzwań. Choć jej twarz bez brwi budzi kontrowersje, jedno jest pewne – nikt nie przejdzie obok tej zmiany obojętnie, a rola, dla której to zrobiła, z pewnością przejdzie do historii jej zawodowych osiągnięć.
