Poseł skrajnej prawicy ujawnia związek z interpłciową kobietą i opuszcza partię — polityczna bomba w Polsce

We wrześniu 2025 roku polska scena polityczna została zaskoczona dramatycznym i nietypowym zwrotem akcji, który uderzył prosto w serce jednego z najmocniej oskarżanych ugrupowań w kraju. Dawid Szóstak, dotychczasowy poseł i lider struktur skrajnie prawicowej partii Konfederacja w Katowicach, zdecydował się publicznie ujawnić swój związek z Michaliną Manios, modelką i aktywistką, co doprowadziło do jego odejścia z klubu parlamentarnego i całej formacji. Informację tę potwierdził sam Szóstak w opublikowanym wywiadzie i wspólnych oświadczeniach, podkreślając, że chce „skupić się na tym, co naprawdę ważne” — czyli na ich relacji i wspólnych planach życiowych.

To, co dla wielu obserwatorów polityki mogło wydawać się zwykłą plotką czy sensacją obyczajową, w rzeczywistości miało ogromne implikacje społeczne i ideologiczne. Michalina Manios jest bowiem kobietą interpłciową — urodziła się z cechami fizycznymi, które nie pasowały jednoznacznie do stereotypowych kategorii „kobieta” czy „mężczyzna”, a pierwsze lata życia spędziła z przypisaną męską tożsamością zanim legalnie została kobietą w wieku 18 lat. Jej historia, którą sama opowiadała publicznie już wcześniej, budziła emocje, ponieważ — jak mówiła — życie z poczuciem, że jej ciało i tożsamość się nie zgadzają, było jak „bycie w więzieniu”.

Decyzja Szóstaka o ujawnieniu tej relacji i wyjściu z partii Konfederacja była zaskakująca zwłaszcza z uwagi na brutalnie konserwatywne i anty-LGBT+ poglądy, jakie przez lata reprezentowała jego formacja. Konfederacja jest znana z ostrego sprzeciwu wobec „ideologii LGBT”, krytyki praw gejów i osób transpłciowych oraz sprzeciwu wobec tzw. „promocji obcych wartości kulturowych” w Polsce — a sam lider partii, Sławomir Mentzen, wielokrotnie odrzucał postulaty równouprawnienia.

Szóstak wyjaśniał, że ich związek z Manios narodził się po tym, jak zauważył jej zdjęcia w internecie, które — jak przyznał — emanowały energią i kobiecością. Para zaznaczyła, że łączy ich nie tylko uczucie, ale także wspólne wartości — w tym katolicka wiara oraz szacunek dla tradycji — co samo w sobie stanowiło dla wielu element szokujący narracyjnie, zważywszy na konserwatywne stanowisko polityczne, które Szóstak dotąd reprezentował.

Reakcje na jego decyzję były mieszane i gwałtowne. Zwolennicy liberalizacji i ruchów praw obywatelskich podkreślali, że takie ujawnienie to krok ku większej widoczności i normalizacji osób interpłciowych i LGBTQ+ w przestrzeni publicznej, gdzie ich prawa i historie często pozostają marginalizowane. Krytycy natomiast krytykowali Szóstaka za hipokryzję — wskazywali, że represyjne i wykluczające stanowiska, które sam kiedyś wspierał, były sprzeczne z jego osobistym wyborem miłości.

Para oficjalnie zaznaczyła, że chce teraz żyć w spokoju, z dala od politycznych bitew, i skoncentrować się na tym, co uznali za najważniejsze — wzajemnym wsparciu, zrozumieniu i przyszłości, którą budują wspólnie. Decyzja ta wstrząsnęła polską opinią publiczną i jeszcze bardziej ożywiła debatę o miejscu społeczności LGBTQ+ w konserwatywnym krajobrazie politycznym Polski.

Videos from internet