Miłosne plotki i gorące spekulacje na temat życia uczuciowego Doda wracają jak bumerang – i tym razem znów padło na relację z jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów, Borysem Szycem. Po latach ciszy i domysłów sama wokalistka postanowiła wreszcie odnieść się do tego, co łączyło ich dawno temu, i… rozwiać część mitów, które narosły wokół ich znajomości.
Przez lata fani zastanawiali się, czy między Dodą a Szycem istniało coś więcej niż zwykła znajomość. Plotki o ich potencjalnej relacji krążyły w mediach już w 2009 roku, kiedy aktor w jednym z programów telewizyjnych zasugerował, że pewna popularna wokalistka próbowała nawiązać z nim bliższy kontakt. Choć wtedy nie zdradził nazwiska, internauci szybko zaczęli łączyć tę historię właśnie z Dodą.
Sam Borys Szyc wcześniej wspominał, że ktoś z show‑biznesu „na niego polował”, jednak nigdy nie potwierdził, o kogo chodzi – a piosenkarka konsekwentnie utrzymywała, że nie można mówić tu o żadnym poważnym romansie. Teraz jednak to właśnie ona zdecydowała się odpowiedzieć publicznie na te spekulacje, przyznając, że… tak, udało im się spotkać na randce.
W rozmowie z portalem Świat Gwiazd Doda wspominała tamten wieczór jako ciekawy i pamiętany epizod, podkreślając jednocześnie, że nigdy nie rozwijał się on w stały związek. – „Z Szycem już na randce byłam… Och, co tam się działo, może kiedyś on opowie” – przyznała z humorem i nutą nostalgii, jasno zaznaczając, że chodziło o jednorazowe, choć niezapomniane spotkanie, a nie pełnoprawną relację miłosną.
Według jej słów to było jedno z tych spotkań z przeszłości, które z jednej strony wzbudzało zainteresowanie mediów, a z drugiej pokazało, jak łatwo plotki o celebryckich romansach rozchodzą się w sieci. Doda zaznaczyła, że nie traktowała tamtego wieczoru jako ważnego momentu w swoim życiu, ale fakt, że do dziś o nim się mówi, jest ciekawym świadectwem tego, jak bardzo fani i media lubią wracać do miłosnych historii gwiazd.
Choć oboje artyści poszli dalej w swoich osobistych i zawodowych ścieżkach – Szyc od wielu lat jest szczęśliwie żonaty – temat ich jednorazowego spotkania znów został ożywiony i wywołał falę komentarzy w sieci. Dla wielu fanów to dowód na to, że nawet krótkie chwile z życia celebrytów potrafią pozostawić trwały ślad w popkulturze.
