Kate Middleton jest w remisji od stycznia, ale przez miesiące opinia publiczna niewiele wiedziała o tym, jak radzi sobie jej trójka dzieci – książę George, księżniczka Charlotte i książę Louis. Teraz książę William po raz pierwszy otwarcie opowiada o rozmowach, które on i Kate przeprowadzili ze swoimi dziećmi podczas jej leczenia raka.
W marcu 2024 roku, niedługo po tym, jak król Karol ogłosił, że cierpi na raka, księżna Walii ogłosiła w poruszającym filmie nagranym w Windsor Gardens, że ona również poddaje się leczeniu.
„Chciałam osobiście podziękować za wszystkie wiadomości wsparcia i za zrozumienie, jakie okazaliście mi podczas rekonwalescencji po operacji” – powiedziała wówczas. „Te ostatnie miesiące były niezwykle trudne dla naszej rodziny, ale miałam szczęście, że trafiłam na znakomity zespół medyczny”.

Kate określiła diagnozę jako „ogromny szok”, dodając, że ona i William potrzebowali czasu, aby „przetworzyć i uporządkować wszystko w cztery oczy” dla dobra swoich małych dzieci.
Wyjaśniła również, że jedną z najdelikatniejszych części procesu było pomoc George’owi, Charlotte i Louisowi w zrozumieniu tego, co się dzieje:
„Nadszedł czas — czas, żebym doszła do siebie po poważnej operacji i czas, żebyśmy mogli wszystko wyjaśnić dzieciom w sposób, który będzie dla nich odpowiedni, i zapewnić je, że wszystko będzie dobrze”.
Podczas gdy Kate wycofała się z obowiązków publicznych, by całkowicie skupić się na swoim zdrowiu, William przejął więcej obowiązków królewskich, jednocześnie wspierając ją i ich dzieci w domu.
Po tym, jak w styczniu Kate podzieliła się długo oczekiwaną wiadomością o remisji choroby, rodzina nadal starała się nie rozgłaszać. Jednak podczas niedawnego występu w brazylijskiej telewizji, podczas wizyty w kraju w ramach nagrody Earthshot Prize, książę William w końcu rzucił światło na to, jak pokierowali swoimi dziećmi w procesie rekrutacji.
Wyjawił, że George, Charlotte i Louis zadawali „wiele trudnych pytań” na temat stanu zdrowia swojej matki — i że on i Kate wybrali szczęście jako swoje podejście.
„Każda rodzina przechodzi przez trudne chwile” – powiedział William, według „The Sun”. „Liczy się to, jak sobie z nimi wspólnie radzimy. Postanowiliśmy mówić naszym dzieciom o wszystkim – zarówno o dobrych, jak i złych chwilach. Wyjaśniamy, dlaczego różne rzeczy się dzieją i dlaczego mogą czuć się smutne lub zdezorientowane”.
Dodał, że zdarzały się momenty, gdy pojawiały się pytania, na które po prostu nie było jasnych odpowiedzi:
„Myślę, że każdy rodzic tego doświadcza”.