W walentynki, 14 lutego 2026 roku, świat sztuki i literatury obiegła smutna wiadomość — w wieku 80 lat zmarła Marta Precht, wszechstronna artystka, której talent przekraczał granice jednego medium. Jej odejście zostało ogłoszone przez bliskich, a syn artystki za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał, że pogrzeb odbędzie się poza Warszawą i w innym terminie, zgodnie z wolą rodziny.
Marta Precht mieszkała w Julianowie koło Piaseczna, gdzie sama zdecydowała się zamieszkać, uciekając z tętniącej stolicy w poszukiwaniu spokoju i przestrzeni dla swojej twórczości. To właśnie tam, w otoczeniu natury i ciszy, rozwijała swoje różnorodne zainteresowania — od literatury po grafikę i animację filmową, wierząc że to miejsce daje jej „wspaniałe warunki do życia i pracy”, jak sama wielokrotnie podkreślała.
Pierwsze literackie kroki stawiała wierszami „do szuflady”. Przez wiele lat tworzyła poezję jedynie dla siebie i najbliższych, nie myśląc o ich publikacji. Jednak z czasem, zachęcona przez przyjaciół, zaczęła dzielić się swoją twórczością na portalach poetyckich, a przełomem okazało się opowiadanie „Dziewczyna w ciemnozielonych szpilkach” opublikowane w miesięczniku literackim „Bluszcz” w 2009 roku — to doświadczenie otworzyło jej drzwi do dalszej pracy prozatorskiej.
Z czasem Precht tworzyła kolejne opowiadania i książki, które zaczęły rezonować wśród czytelników i sympatyków literatury obyczajowej i fabularyzowanej. Do jej dorobku należą m.in. „Bajki ze śniegu” — opowieści dla dzieci i tych, którzy w sobie nie utracili dziecięcej wyobraźni — oraz książki „Opowiadania z lumpeksu” i „Opowieści PodRóżne”, a także pierwsza wydana powieść „Cień ważki”. Artystka nie tylko pisała, ale także ilustrowała własne teksty, co pozwalało jej łączyć słowo i obraz w spójną całość, oddając swoją wrażliwość i artystyczną wyobraźnię.
Precht przez lata związana była również z branżą filmową – pracowała jako grafik, animator oraz operatorka filmowa, tworząc opracowania graficzne, tytuły i zdjęcia specjalne dla wielu znanych produkcji. Jej nazwisko pojawia się w kredytach takich filmów jak „Jan Serce” (1981), „Dom” (1982), „Młode Wilki” (1995), „Boża podszewka” (1997), „Ajlawju” (1999), „Wiedźmin” (2001) czy „Chopin. Pragnienie miłości” (2002). Te współprace pokazują, jak szerokie spektrum działalności artystycznej miała w swoim dorobku, choć często pozostawała w cieniu głównych twórców tych produkcji.
Marta Precht nie była typową twórczynią jednego gatunku czy tematu — jej życie artystyczne to ciągłe poszukiwanie i eksploracja formy. Przez wiele lat inspirowała innych, łącząc w swoich pracach obrazy, słowa i ruch, a jej książki — od krótkich opowiadań po bajki — pozostaną w bibliotekach czytelników, którzy cenili jej subtelny, refleksyjny styl.
Artystka pozostawiła po sobie liczne książki i opowiadania, które przez lata budowały jej twórczy świat — od „Opowiadań podróżnych” po zbiór „Opowiadania z lumpeksu” — a także wciąż niepublikowane szkice, takie jak niedokończona powieść „Mrowisko”, nad którą pracowała do końca swoich dni.
Śmierć Marty Precht to ogromna strata dla literatury polskiej oraz szeroko pojętej sztuki wizualnej — twórczyni, która z wdziękiem i pasją łączyła różne dziedziny twórczości, zostawiając po sobie bogaty i inspirujący dorobek.