Jarosław Gugała ostrzega Polaków przed Meksykiem: sceny terroru, chaos i realne zagrożenie dla turystów

Znany dziennikarz i komentator spraw międzynarodowych, Jarosław Gugała, który niejednokrotnie pokazywał się jako ekspert od sytuacji w Ameryce Łacińskiej, bije na alarm. Meksyk po śmierci jednego z najpotężniejszych bossów narkotykowych świata, Nemesio Oseguera Cervantesa, zwanego „El Mencho”, zmienił się w kraj, w którym na ulicach rozgrywają się sceny jak z najczarniejszego filmu o apokalipsie. Jego ostrzeżenie nie jest zwykłą opinią – to dramatyczny apel do Polaków, aby przemyśleli wszelkie plany podróży do tego kraju, bo sytuacja bardzo szybko wymyka się spod kontroli.

Gugała ma nie tylko doświadczenie dziennikarskie, ale też dyplomatyczne – w przeszłości był ambasadorem Polski. To dlatego, gdy mówi o Meksyku, jego słowa brzmią jak relacja kogoś, kto zna ten kraj od środka. Już teraz, jak podkreśla, nie wszędzie panuje porządek i tam, gdzie nie dotarła pełna kontrola władz, kartele narkotykowe mają realną władzę. Ulice niektórych miast są areną walk, a gangi nie liczą się z żadnymi zasadami ani z bezpieczeństwem cywilów.

Dramat zaczął się po śmierci „El Mencho” podczas operacji wojskowej. Jego zabicie miało wywołać falę odwetu i chaosu, który objął kilka stanów. Ambasad RP w Meksyku wydała pilne ostrzeżenie, które trafiło do wszystkich polskich obywateli przebywających w tym kraju – MSZ oraz Departament Stanu USA również zalecają unikanie tam podróży, które nie są absolutnie konieczne. To ostrzeżenie objęło m.in. stan Jalisco oraz sąsiednie regiony, gdzie sytuacja jest najbardziej napięta.

Gugała zwraca uwagę, że w niektórych miejscach władzę przejęły gangi, a rządowe służby nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa zwykłym mieszkańcom, nie mówiąc już o przyjezdnych. Co więcej, jego zdaniem antyamerykańskie nastroje, wzmagane przez ostatnie działania Stanów Zjednoczonych w regionie, mogą sprawić, że Europejczycy, w tym Polacy, będą postrzegani przez lokalne grupy przestępcze jako Amerykanie. To z kolei niesie ze sobą dodatkowe zagrożenia i może stać się pretekstem do ataków czy aktów przemocy.

Ten apel dziennikarza jest wyjątkowo bezpośredni: sam otwarcie przyznaje, że gdyby nie absolutna konieczność, nie zdecydowałby się na wyjazd do Meksyku w obecnej sytuacji. Ostrzega, że sytuacja może się diametralnie zmienić w mgnieniu oka, a decyzje dotyczące podróży powinny być podejmowane z pełną świadomością realnych zagrożeń. Jego słowa brzmią jak wezwanie do rozsądku – bo tam, gdzie już zaczęły się zamieszki, płoną auta, sklepy i infrastruktura, a normalne życie zatrzymuje się w miejscu, kiedy dochodzi do starć między przestępcami a siłami porządkowymi.

To ostrzeżenie pada w momencie, gdy polskie MSZ apeluje do rodaków o rejestrację w systemie Odyseusz, co ma umożliwić szybki kontakt w sytuacjach nadzwyczajnych oraz zapewnić lepszą ochronę w razie nagłych wydarzeń. Jednocześnie polskie służby dyplomatyczne śledzą rozwój sytuacji w Meksyku i na bieżąco aktualizują komunikaty bezpieczeństwa, podkreślając, że tamtejsze realia mogą być bardzo trudne do przewidzenia nawet dla doświadczonych podróżnych.

Videos from internet