Ewa Drzyzga, jedna z najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych dziennikarek polskiej telewizji, znana przede wszystkim z prowadzenia śniadaniówki „Dzień Dobry TVN”, zaskoczyła ostatnio fanów i media kolejnym szczerym wyznaniem. Choć na ekranie prezentuje się jako osoba pewna siebie, pogodna i zawsze przygotowana do rozmowy, jej codzienność wcale nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.
W rozmowie, którą udzieliła serwisowi Przeambitni, Drzyzga przyznała, że mimo wieloletniego doświadczenia w pracy przed kamerą, którą rozpoczęła w krakowskim Polskim Radiu i kontynuowała w RMF FM w latach 90. oraz później w telewizji, jej obecna droga zawodowa wiąże się z dużym wyzwaniem logistycznym. Choć program, który prowadzi, nagrywany jest w Warszawie, ona sama nie zdecydowała się na przeprowadzkę do stolicy.

Prezenterka codziennie pokonuje trasę z Krakowa do Warszawy, która pociągiem trwa ponad dwie i pół godziny w jedną stronę. To oznacza, że każdego dnia spędza wiele godzin w podróży – więcej niż wiele osób, które mogą pochwalić się krótkim dojazdem do pracy. Drzyzga podkreśliła, że choć taka sytuacja mogłaby wydawać się męcząca, nie narzeka na nią; uważa wręcz, że jest to część jej codziennego rytmu, do którego się przyzwyczaiła.
Dziennikarka nie ukrywa jednak, że takie poświęcenie ma także swoje konsekwencje i pokazuje, jak bardzo praca gwiazdy telewizyjnej może różnić się od tego, co widzowie widzą na ekranie. „Ten dojazd mam dłuższy niż inni, którzy dojeżdżają 20 minut do pracy. Ale pamiętam, jak Kraków był rozkopany, to zdarzało mi się z pracy do domu dojeżdżać 2 godziny… Teraz jest dwie i pół, pociągiem plus dojazd z dworca. Taka jest sytuacja – wielu ludzi z Krakowa musi szukać pracy w innych miastach” – wyznała, podkreślając, że jej doświadczenia są znacząco podobne do codziennych zmagań tysięcy Polaków, którzy dojeżdżają do pracy z daleka.
Drzyzga postanowiła również odnieść się do problemu rynku pracy w swoim rodzinnym mieście i regionie. Zwróciła uwagę na potrzebę poprawy lokalnej sytuacji gospodarczej, aby bardziej utalentowani i pracowici mieszkańcy Krakowa nie musieli emigrować za pracą do innych miast. Jak sama zaznaczyła, jej apel nie dotyczy tylko jej zawodu, ale przede wszystkim szerszego problemu społecznego: wielu ludzi zmuszonych jest opuszczać swoje domy, aby móc godnie zarabiać.
Drzyzga nie mieszka już w centrum Krakowa – od kilku lat wybrała życie w Mogilanach, spokojnej wsi w powiecie krakowskim. Podkreśla, że życie z dala od miejskiego zgiełku bardzo jej służy. „Mieszkałam w Warszawie, we Wrocławiu, wynajmowałam mieszkanie, postanowiłam kupić dom. Podoba mi się tu piękny widok, spokój, cisza, a zarazem blisko miasta. Nie planuję przeprowadzki. Po prostu pojawiła się rodzina i lepiej mi poza miastem. Mam inną przestrzeń, czuję się wolna” – mówiła w jednym z wcześniejszych wywiadów.
To wyznanie pokazuje, że za uśmiechem i profesjonalnym wyglądem w telewizji wielu znanych osób stoi codzienna praca, poświęcenie oraz wyzwania, o których widzowie nie zawsze myślą. Ewa Drzyzga ujawnia, że bycie gwiazdą telewizji to także realne godziny spędzone w pociągu, potrzeba odporności psychicznej i zdolność pogodzenia intensywnego życia zawodowego z życiem osobistym.