Lekarze nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli na USG.

Kiedy Emily Foster z hrabstwa Kent w Anglii poszła na zwykłe badanie USG w 20. tygodniu ciąży, spodziewała się zobaczyć to, co zwykle — drobne kopniaki, bijące serce i być może pomachanie od swojej córeczki, którą z radością powitała w swoim życiu.

Jednak to, co zobaczyła, zdumiało zarówno ją, jak i lekarzy.

Podczas badania USG ultrasonografista spojrzał na monitor zmieszany, ale potem uśmiechnął się i powiedział: „Chwileczkę. Czy to włosy?”. Jeden z lekarzy podszedł bliżej i żartobliwie zażartował: „Wygląda na to, że masz tam małą gwiazdę rocka – może w ogóle ominie łysienie poporodowe!”.

Rzeczywiście, badanie USG ujawniło cienkie nitki poruszające się pod wodą niczym wodorosty.

Malutka Ivy urodziła się dwa miesiące później, z włosami tak gęstymi i długimi jak u dwulatka. Lekarze i pielęgniarki twierdzili, że nigdy wcześniej nie widzieli czegoś takiego. Poinformowali również młodą matkę, że owłosienie przy porodzie nie jest rzadkością, ponieważ włosy zaczynają rosnąć w łonie matki już w 30. tygodniu. Co ciekawe, włosy Ivy były widoczne podczas całego badania USG i były nienormalnie długie jak na noworodka.

Kiedy historia Emily stała się viralem, wiele osób zareagowało na zdjęcia z USG, na których widać włosy Ivy. Niektórzy rodzice podzielili się swoimi historiami, a jeden z nich napisał: „Moje dziecko urodziło się z tak długimi włosami, że musiałam je przyciąć zaraz po powrocie do domu, żeby nie wpadały mu w oczy”. Inna mama napisała: „Moja córeczka urodziła się z grzywką i wyszła ze szpitala już z kokardkami we włosach!”.

Każde dziecko jest małym cudem na swój sposób. Wyjątkowy wygląd Baby Ivy przypomina, że małe cuda natury mają różne kształty i rozmiary.

Videos from internet