Jesienna edycja Tańca z Gwiazdami na antenie Polsatu już od pierwszych odcinków dostarcza emocji na najwyższym poziomie — nie tylko w tańcach, ale i poza parkietem. Jednym z najgłośniej komentowanych momentów ostatnich dni stał się spór między jurorką Iwoną Pavlović a projektantką Ewą Minge, który teraz jurorka postanowiła opisać w najnowszym wywiadzie i rozwiać część medialnych spekulacji.
W rozmowie z portalem Świat Gwiazd Pavlović podkreśliła, że najnowsza edycja show jest wyjątkowo wyrównana pod względem umiejętności uczestników, a oceny jurorów nie mają na celu nikogo obrażać — nawet gdy wydają się surowsze. Jurorka podkreśliła także, że podchodzi do programu z dużą dozą humoru, a elementy choreografii mają przede wszystkim bawić i tworzyć widowisko, a nie prowokować konflikty.
Kontrowersje zaczęły się po tym, jak w jednym z odcinków uczestnicy wykonali figurę taneczną, która — zdaniem Ewy Minge — była zbyt podobna do choreografii, jaką ona zaprezentowała wcześniej z partnerem. Projektantka zasugerowała publicznie, że wykonane przez jurorów powtórzenie tej figury mogło być wyrzutem lub brakiem szacunku, co wywołało falę komentarzy w mediach społecznościowych i wśród fanów programu.

W odpowiedzi na te zarzuty Pavlović wyznała, że wykonanie figury przez jurorów było spontaniczne i niewinne — miało pokazać jedynie element choreografii w zabawny sposób i nie powstało z intencją obrażania kogokolwiek. Jak podkreśliła, ani ona, ani jej kolega juror Rafał Maserak nie chcieli zrobić nikomu krzywdy, a ich reakcje miały charakter rozrywkowy i lekko żartobliwy.
Jurorka dodała, że sprawa została mocno nagłośniona w mediach, chociaż w rzeczywistości chodziło o sytuację zupełnie banalną — element sceniczną, który w kontekście telewizyjnej zabawy został zmanipulowany przez internetowe spekulacje. Pavlović przyznała też, że poczuła się zaskoczona tym, jak poważnie część widzów i komentatorów odebrała tę sytuację.
Choć konflikt między jurorką a Minge wywołał falę komentarzy, jurorka podkreśliła, że nie doszło do żadnego trwałego ochłodzenia relacji, a cała sytuacja jest przykładem tego, jak medialne nagłośnienie potrafi zmienić kontekst zwykłych żartów na coś o wiele bardziej kontrowersyjnego. Dla wielu fanów programu ta historia stała się jednym z najgłośniejszych tematów jesiennej ramówki Tańca z Gwiazdami.