Jej wygląd kiedyś wyglądał zupełnie inaczej.
Dowiedz się, jak australijska modelka wydała 40 000 dolarów na zabiegi kosmetyczne, aby przekształcić się w postać przypominającą lalkę.
Przyjrzyjmy się jej wyglądowi przed tymi drastycznymi zmianami.
Młoda modelka przykuła uwagę całego świata swoimi uderzająco sztucznymi, inspirowanymi lalką rysami twarzy.
Jej dramatyczna metamorfoza wywołała szeroką debatę na temat ograniczeń operacji plastycznych.
Ta fascynacja urodą odzwierciedla rozwijający się trend w przemyśle kosmetycznym, w którym zabiegi takie jak wypełniacze i botoks stają się coraz bardziej powszechne.
Swoją transformację rozpoczęła mając zaledwie 18 lat, poddając się licznym zastrzykom, aby osiągnąć pożądany wygląd.

Wśród jej zabiegów upiększających znalazły się wypełniacze policzków. Łączny koszt różnych modyfikacji ciała wyniósł około 48 tys. dolarów.
Poddała się 50–60 zabiegom powiększania ust oraz innym zabiegom.
Pomimo krytyki, pozostaje oddana swojej transformacji, zdecydowana stać się najbardziej sztuczną wersją samej siebie.
Jej cel, by wyglądać jak lalka i przyciągać uwagę, jest niezmienny.

Kiedyś znana ze swojego gotyckiego stylu, cieńszych ust i licznych kolczyków, teraz całkowicie porzuciła ten wygląd.
Dzięki wypełniaczom i botoksowi nieustannie zmienia swój wygląd.
Jej modyfikacje skupiają się na policzkach, ustach i linii żuchwy, wywołując ciągłe rozmowy na temat jej wyborów i sposobu wyrażania siebie.