Para, której 37-letnia różnica wieku od dawna jest przedmiotem internetowych debat, właśnie podzieliła się przełomową nowiną — spodziewają się swojego pierwszego wspólnego dziecka.
Cheryl McCain (63 lata) i jej mąż, Quran McCain (26 lat), po raz pierwszy spotkali się lata temu, pracując w Dairy Queen. Wtedy ich związek był czysto platoniczny. Jednak po latach przypadkowe spotkanie na stacji benzynowej ponownie rozpaliło ich więź. Quran, wówczas 23-latek, wyznał jej swoje uczucia i w kwietniu 2021 roku oficjalnie byli parą. Pobrali się zaledwie kilka miesięcy później, we wrześniu, i zaczęli dzielić się swoją niekonwencjonalną historią miłosną w mediach społecznościowych, zyskując zarówno oddanych zwolenników, jak i surowych krytyków.

Nie wszyscy w życiu Cheryl to pochwalali. „Mam siedmioro dzieci, ale tylko jedno do mnie przemawia” – wyznała. „Mam osiemnaścioro wnucząt, ale widuję tylko troje z nich”. Pomimo bólu, jaki ją spotkał, Cheryl pozostała wierna swojemu wyborowi, mówiąc, że poślubiła kogoś, kogo naprawdę kochała.
Teraz para jest gotowa na powiększenie rodziny. Znaleźli surogatkę i z niecierpliwością oczekują narodzin dziecka, a Cheryl ogłosiła tę nowinę na TikToku, publikując zdjęcia z USG. Krytykom, którzy twierdzili, że jest „za stara na założenie rodziny”, Cheryl stanowczo odpowiedziała: „Już podjęłam decyzję”.
„To było niesamowite uczucie” – powiedziała. „To najszczęśliwsze, jakie kiedykolwiek czułam. Będziemy kochać to dziecko bezwarunkowo”.
Koran odzwierciedlał jej emocje: „Kiedy się dowiedziałam, płakałam ze szczęścia. Poza ślubem z Cheryl, nigdy nie czułam tak głębokiej miłości. Nie ma znaczenia, czy dziecko będzie chłopcem, czy dziewczynką – Cheryl będzie najlepszą matką, nawet jeśli nie będzie tą biologiczną. Więzy krwi nie tworzą rodziny”.
Ich wiadomość wywołała zarówno serdeczne gratulacje, jak i ogromny sceptycyzm, a wielu kwestionowało możliwość jej narodzin, biorąc pod uwagę wiek Cheryl. Czy narodziny dziecka ukoją konflikt w rodzinie, dopiero się okaże — ale Cheryl i Quran skupiają się na miłości, a nie na aprobacie.