Nie żyje Joanna Rawik. Aktorka, piosenkarka, dziennikarka i jedna z najbardziej charakterystycznych interpretatorek piosenki francuskiej odeszła w wieku 92 lat. Przez dziesięciolecia zachwycała publiczność swoim niskim, rozpoznawalnym głosem. Dla wielu osób była jednak kimś więcej niż tylko wykonawczynią popularnych piosenek. Jej nazwisko na stałe zapisało się w historii polskiej sceny, a szczególne miejsce w jej artystycznym życiu zajmowała jedna osoba — Edith Piaf.
Wiadomość o śmierci Joanny Rawik przekazała jej rodzina. Artystka zmarła w wieku 92 lat. Dla polskiej kultury to odejście jednej z postaci, których kariera obejmowała kilka pokoleń i wiele różnych dziedzin sztuki.
Rawik urodziła się w 1934 roku w Czerniowcach. Jej artystyczna droga rozpoczęła się już w latach 50., kiedy występowała w kabarecie Kaczka i wykonywała francuskie piosenki. Później była związana między innymi z krakowskim klubem Pod Jaszczurami oraz kabaretem Kundel.
To właśnie charakterystyczny, niski głos stał się jednym z jej największych znaków rozpoznawczych.
Nie potrzebowała efektownych środków, aby przyciągnąć uwagę publiczności. Jej sposób interpretowania piosenek był niezwykle emocjonalny, a kolejne występy sprawiały, że zyskiwała coraz większe grono słuchaczy.
Z czasem przyszły również największe sukcesy.
Do najbardziej znanych utworów wykonywanych przez Joannę Rawik należały „Po co nam to było”, „Romantyczność” oraz „Nie chodź tą ulicą”. Za wykonanie tej ostatniej piosenki w 1966 roku otrzymała nagrodę na festiwalu w Opolu.
Był to moment, który na długo zapisał się w jej karierze.
Jednak Rawik nie zamierzała ograniczać się wyłącznie do występów w Polsce. Koncertowała również za granicą. Jej głos można było usłyszeć między innymi we Francji, Czechosłowacji, RFN, Jugosławii, Australii oraz Stanach Zjednoczonych.
Jej kariera rozwijała się więc w czasach, gdy droga polskiego artysty za granicę nie była czymś oczywistym.
Rawik konsekwentnie budowała jednak własną pozycję i przede wszystkim rozwijała swoją największą artystyczną pasję.
Była nią piosenka francuska.
A szczególnie twórczość jednej z największych legend francuskiej sceny — Edith Piaf.
Joanna Rawik zaczęła wykonywać piosenki Piaf już na początku lat 60. Z czasem jej zainteresowanie francuską artystką przerodziło się w znacznie więcej niż zwykłe wykonywanie jej repertuaru.
Rawik zaczęła popularyzować twórczość Piaf w Polsce, między innymi za pośrednictwem audycji radiowych. Napisała również książki poświęcone francuskiej gwieździe — „Hymn życia i miłości” oraz „Ptak smutnego stulecia”.
Historia tej fascynacji była niezwykła.
Rawik nie traktowała Piaf jedynie jako wielkiej piosenkarki, której utwory warto śpiewać. Interesowała ją jej historia, osobowość, dramaty i sposób, w jaki francuska artystka łączyła własne życie ze sztuką.
Ta fascynacja ostatecznie doprowadziła do powstania wyjątkowego projektu.
„Ptak smutnego stulecia” stał się nie tylko tytułem jednej z książek Rawik, ale również monodramu poświęconego Edith Piaf.
Premiera spektaklu odbyła się w 1999 roku podczas Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy. Później przedstawienie było prezentowane na kolejnych scenach w Polsce, między innymi w teatrach i filharmoniach.
Rawik wcielała się w nim w rolę narratorki i opowiadała historię życia oraz kariery wielkiej francuskiej artystki, jednocześnie wykonując jej najbardziej znane piosenki.
W repertuarze znalazły się między innymi „Padam, padam”, „Mon Dieu”, „Hymn do miłości” oraz „Non, je ne regrette rien”.
Dla Joanny Rawik nie był to jednak zwyczajny spektakl.
Była to forma opowiedzenia o artyście, z którym czuła szczególną więź.
W jednym z wywiadów dla PAP w 2021 roku wspominała moment, kiedy po raz pierwszy stanęła przy grobie Edith Piaf. Powiedziała wówczas, że właśnie wtedy zrozumiała, iż życie i sztuka są ze sobą nierozerwalnie związane.
Te słowa bardzo dobrze oddają sposób, w jaki Rawik przez lata patrzyła na swoją działalność.
Dla niej występ nie był tylko prezentowaniem piosenki.
Liczyła się historia, emocje i człowiek, który za utworem stoi.
Być może właśnie dlatego jej interpretacje tak mocno zapadały w pamięć.
Ale Joanna Rawik nie była wyłącznie piosenkarką.
Jej działalność artystyczna obejmowała także aktorstwo, pracę dziennikarską oraz radio. Przez lata współpracowała z Polskim Radiem. W późniejszym okresie swojej kariery nie zniknęła z życia publicznego, lecz nadal pozostawała aktywna.
Od 2020 roku prowadziła autorską audycję „Sztuka jest magią” w Radiu Wnet. Rozmawiała w niej z artystami, muzykami oraz osobami związanymi ze światem kultury.
To pokazuje, że nawet w późniejszych latach życia nie chciała zamknąć się na świat sztuki.
Nadal chciała rozmawiać.
Nadal chciała opowiadać.
Nadal chciała słuchać innych.
Jej wieloletnia aktywność sprawiła, że dla wielu osób stała się symbolem pewnego rodzaju artystycznej konsekwencji. Nie podążała za chwilową popularnością. Przez dekady pozostała wierna muzyce, kulturze i opowieściom o ludziach.
Z czasem została także uhonorowana za swoją działalność.
Joanna Rawik otrzymała Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
Jej nazwisko pozostanie więc związane nie tylko z popularnymi piosenkami, ale również z wieloletnią działalnością na rzecz polskiej kultury.
Po informacji o jej śmierci pojawiły się kondolencje i wspomnienia osób związanych ze światem artystycznym. W nekrologach podkreślano jej talent, wrażliwość, charakterystyczny głos, wiedzę i ogromną kulturę osobistą.
Trudno się dziwić, że wiadomość o jej odejściu wywołała poruszenie.
Joanna Rawik należała bowiem do pokolenia artystów, których kariery nie można zamknąć w jednym programie telewizyjnym, jednej płycie czy jednym przeboju.
Jej droga trwała dziesięciolecia.
Zaczynała w kabarecie, później zdobywała nagrody, koncertowała w Polsce i za granicą, pracowała w radiu, pisała książki, występowała w monodramie i przez lata przybliżała Polakom twórczość jednej z największych francuskich wokalistek.
A mimo upływu czasu jej nazwisko nadal było rozpoznawalne.
Ostatnie pożegnanie artystki zaplanowano na 8 września na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Uroczystość będzie miała charakter świecki.
Dla wielu osób będzie to nie tylko pożegnanie z piosenkarką.
Będzie to pożegnanie z pewną epoką polskiej sceny.
Z artystką, która miała własny, natychmiast rozpoznawalny głos i potrafiła sprawić, że francuska piosenka brzmiała niezwykle blisko polskiego odbiorcy.
Jej historia pozostaje jednak szczególnie mocno związana z Edith Piaf.
To właśnie fascynacja francuską legendą towarzyszyła Rawik przez większą część jej artystycznego życia. Od pierwszych interpretacji piosenek Piaf, przez audycje radiowe i książki, aż po monodram wykonywany przez wiele lat na polskich scenach.
Joanna Rawik nie tylko śpiewała piosenki Edith Piaf.
Przez dziesięciolecia uczyniła z poznawania i przybliżania jej twórczości jedno z najważniejszych dzieł swojego życia. To dlatego jej odejście w wieku 92 lat jest dziś wspominane nie tylko jako strata znakomitej piosenkarki i aktorki, ale również jako koniec wyjątkowej historii artystycznej więzi, która trwała przez dziesięciolecia.
Pozostają nagrania, książki, spektakle i przede wszystkim głos, którego nie dało się pomylić z żadnym innym.
Joanna Rawik odeszła, ale jej interpretacje nadal mogą przypominać kolejnym pokoleniom o czasach, kiedy piosenka była nie tylko muzyką, lecz także opowieścią o życiu, miłości, tęsknocie i ludzkich emocjach.