„Brak klasy i tandeta!”. Marcin Paprocki bezlitośnie miażdży pokaz Caroline Derpienski. Padły wyjątkowo mocne słowa

Caroline Derpienski od momentu swojego głośnego wejścia do polskiego show-biznesu budzi skrajne emocje, a jej samozwańczy status „dolarsowej królowej” z Miami jest nieustannie poddawany wątpliwościom przez branżowych ekspertów. Celebrytka, która na każdym kroku chwali się niewyobrażalnym bogactwem i luksusowym życiem, postanowiła pójść o krok dalej i zaprezentować w Warszawie swoją autorską kolekcję mody. Choć wydarzenie miało być wielkim, światowym triumfem i pokazem prawdziwego blichtru, rzeczywistość okazała się dla niej bezlitosna. Głos w sprawie jej modowych poczynań zabrał bowiem jeden z najbardziej cenionych i wpływowych polskich projektantów – Marcin Paprocki, współtwórca kultowego duetu Paprocki&Brzozowski. Jego ocena była druzgocąca.

Ceniony kreator mody nie zamierzał owijać w bawełnę i w niezwykle ostrych, profesjonalnych słowach podsumował to, co Caroline Derpienski zaprezentowała na wybiegu. Dla projektanta, który od dekad tworzy kreacje dla największych polskich gwiazd i buduje markę opartą na najwyższej jakości oraz elegancji, warszawski pokaz celebrytki był bolesnym doświadczeniem estetycznym. Paprocki bezlitośnie wypunktował brak jakichkolwiek walorów artystycznych, krawiecką nieporadność oraz wszechobecną tandetę, która jego zdaniem biła z każdego zaprezentowanego projektu. Projektant wprost nazwał całe przedsięwzięcie tanią prowokacją i kompletnym nieporozumieniem, które z prawdziwym krawiectwem i modą przez wielkie „M” nie ma absolutnie nic wspólnego.

Słowa uznanego artysty uderzyły w najczulszy punkt Caroline Derpienski, która uwielbia kreować się na ikonę światowego stylu i mentorkę luksusu. Krytyka ze strony tak znaczącej postaci w polskiej branży modowej to dla niej potężny cios wizerunkowy, który bardzo trudno będzie jej zatuszować opowieściami o „milionach dolarów” na koncie. Z kuluarów pokazów dobiegają głosy, że środowisko projektantów od dawna z dużym niesmakiem obserwowało medialne popisy celebrytki, jednak to właśnie odważna i bezkompromisowa wypowiedź Marcina Paprockiego jako pierwsza tak głośno i oficjalnie obnażyła brak jakichkolwiek podstaw do nazywania Derpienski „projektantką”.

W sieci natychmiast rozpętała się gigantyczna burza, a internauci oraz fani mody masowo komentują miażdżącą opinię projektanta. Większość komentujących całkowicie zgadza się z oceną Paprockiego, dziękując mu za odwagę i nazwanie rzeczy po imieniu w świecie, w którym coraz częściej liczą się tanie zasięgi, a nie prawdziwy talent i ciężka praca. Z kolei nieliczni obrońcy Caroline próbują tłumaczyć jej pokaz formą zabawy konwencją i kiczem. Jedno jest pewne – po tak druzgocącej krytyce ze strony ikony polskiej mody, marzenia „dolarsowej królowej” o podboju rodzimych wybiegów legły w gruzach.

Videos from internet