Sensacyjny powrót na scenę po latach! Justyna Majkowska skradła show na jubileuszu Ich Troje, a słowa Michała Wiśniewskiego zszokowały widownię

To był absolutnie bezprecedensowy wieczór w historii polskiej muzyki rozrywkowej, na który wierni fani czekali z zapartym tchem przez bardzo długi czas. Legendarny zespół Ich Troje świętował swój wielki, wyczekiwany jubileusz 25-lecia istnienia na scenie, a całe to spektakularne widowisko zostało zorganizowane z ogromnym rozmachem podczas hucznego festiwalu w Mrągowie. Wydarzenie, które z powodu wcześniejszych obostrzeń pandemicznych musiało zostać przesunięte w czasie o dwa lata, transmitowane było na żywo na antenie telewizji Polsat, przyciągając przed ekrany miliony poruszonych widzów w całym kraju. Na scenie w amfiteatrze nad jeziorem Czos działy się rzeczy niesamowite, pełne skrajnych emocji, wspomnień oraz niespodziewanych zwrotów akcji.

Lider formacji, Michał Wiśniewski, zadbał o to, aby ten wyjątkowy koncert zapisał się w pamięci wszystkich jako niezapomniane show. Czerwonowłosy gwiazdor zaliczył spektakularne i niezwykle drapieżne wejście, wjeżdżając do amfiteatru na ryczącym motocyklu, a później nie wahał się nawet przed wspinaczką na niebezpieczną, wysoką metalową konstrukcję sceny. W trakcie dwugodzinnego koncertu zespół zaprezentował aż 22 utwory, robiąc poruszający przekrój przez całą swoją bogatą karierę. Obok Michała Wiśniewskiego i Jacka Łągwy pojawiła się obecna, a zarazem była wokalistka grupy i była żona lidera, Anna Świątczak. Na scenie zameldowały się także dzieci gwiazdora: syn Xavier oraz córka Etiennette, z którą piosenkarz wykonał niezwykle wzruszający duet „Jest tak”, nie potrafiąc w pewnym momencie powstrzymać napływających do oczu łez. Swoje mocne, metalowe brzmienie dorzucił również zespół Nocny Kochanek, wykonując wspólnie z jubilatami utwór „Kochaj mnie, kochaj”.

Jednak to, co wydarzyło się w dalszej części wieczoru, wywołało prawdziwe trzęsienie ziemi i totalnie skradło całe show. Prawdziwą bombą emocjonalną dla publiczności okazał się powrót dawno niewidzianej gwiazdy, z którą zespół odnosił swoje absolutnie największe, historyczne sukcesy na początku lat dwutysięcznych. Gdy na scenie pojawiła się zjawiskowa Justyna Majkowska, zgromadzony tłum dosłownie oszalał z zachwytu. Celebrytka zaprezentowała się w oszałamiającej formie, emanując niesamowitą klasą i energią, co natychmiast wywołało falę nostalgii. Zanim jednak artyści połączyli głosy w kultowym utworze „Wypijmy za to”, Michał Wiśniewski postanowił nawiązać do swojej powszechnie znanej słabości do zawierania kolejnych małżeństw i zapowiedział piosenkarkę w swoim specyficznym, kontrowersyjnym stylu, nazywając ją jedyną wokalistką grupy, która nigdy nie była jego żoną.

Chwilę później ze sceny padły słowa, które wprawiły publiczność i widzów przed telewizorami w totalne osłupienie. Lider Ich Troje, nie zważając na kamery i powagę wydarzenia, wypalił bez ogródek prosto do mikrofonu, że nie był z Justyną Majkowską w łóżku od 21 lat. Ta dwuznaczna, skandalizująca uwaga wywołała natychmiastową reakcję artystki, która w żartobliwym geście sięgnęła po nóż, kierując go z bezpiecznej odległości kilku metrów w stronę rozbawionego wokalisty. Choć te osobiste i pikantne wtręty wywołały spore poruszenie i zmieszanie wśród części komentatorów, fani zgromadzeni w sieci puścili te żarty mimo uszu, skupiając się wyłącznie na genialnym występie gwiazdy. Internet wręcz zalała fala zachwytów nad nieskazitelnym wyglądem i wspaniałym głosem wokalistki, a tysiące osób natychmiast zaczęły domagać się jej stałego powrotu do składu Ich Troje, udowadniając, że dawne emocje i miłość publiczności nigdy nie wygasły.

Videos from internet