Ogromne, międzynarodowe emocje związane z prestiżowym konkursem piosenki po raz kolejny stały się pretekstem do niezwykle ostrej i bezkompromisowej oceny w polskim świecie show-biznesu. Michał Szpak, który sam ma na swoim koncie spektakularny sukces na eurowizyjnej scenie i doskonale wie, jak potężna presja ciąży na reprezentantach kraju, postanowił zabrać głos w sprawie występu Alicji Szemplińskiej. Charyzmatyczny wokalista w niezwykle szczerych, pozbawionych jakiejkolwiek dyplomacji słowach podsumował to, co zaprezentowała młoda wokalistka. Celebryta, słynący z tego, że nigdy nie gryzie się w język i zawsze mówi dokładnie to, co myśli, bezlitośnie wskazał na najsłabsze punkty całej prezentacji, wywołując tym samym ogromne poruszenie wśród fanów oraz krytyków muzycznych w całym kraju. Dla wielu osób jego surowa ocena była potężnym zaskoczeniem, jednak muzyk nie zamierzał niczego ubarwiać.
Piosenkarz z pełną surowością i eksperckim zacięciem przeanalizował każdy element wyjścia młodej artystki na wielką scenę, zwracając uwagę na detale, które umknęły zwykłym widzom, ale dla profesjonalisty były kluczowe. Wokalista głośno i dobitnie wyartykułował, czego najbardziej zabrakło mu w tym wykonaniu, podkreślając, że Eurowizja rządzi się swoimi niezwykle twardymi, bezwzględnymi prawami, gdzie czysty talent wokalny to zdecydowanie za mało, by porwać milionową widownię przed telewizorami. Według relacji legendarnego trenera muzycznego show, na tak gigantycznej imprezie liczy się przede wszystkim potężny magnetyzm, totalna oryginalność i widowiskowość, która wbija widza w fotel od pierwszych sekund. Artysta zaznaczył, że choć głos wokalistki jest bezdyskusyjnie potężny i zjawiskowy, to w całej prezentacji zabrakło tego kluczowego, magicznego pierwiastka, który decyduje o ostatecznym zwycięstwie i zapisaniu się w historii konkursu.

Ta niespodziewana i niezwykle wyrazista krytyka ze strony starszego kolegi z branży wywołała natychmiastową lawinę komentarzy w sieci, dzieląc internautów na dwa mocno zwaśnione obozy. Część komentujących uważa, że wokalista ma całkowitą rację, a jego wielkie doświadczenie daje mu pełne prawo do wydawania tak surowych, choć bolesnych wyroków. Inni z kolei zarzucają mu zbytnią surowość i brak wsparcia dla młodszej koleżanki, która i tak musiała mierzyć się z gigantycznym stresem przed międzynarodową publicznością. Bez względu na opinie, słowa piosenkarza wyznaczyły zupełnie nowy kierunek dyskusji o kondycji polskich reprezentantów na światowych scenach i dobitnie pokazały, że w bezwzględnym świecie nowoczesnego show-biznesu nie ma miejsca na najmniejsze potknięcia czy niedociągnięcia, a każda minuta na scenie jest walką o wszystko.