Polski show-biznes rzadko bywa świadkiem tak poruszających i dramatycznych pojednań, jakie rozegrały się na oczach zgromadzonych gości i fotoreporterów podczas oficjalnej premiery autobiografii Grażyny Wiśniewskiej. Matka jednego z najbardziej kontrowersyjnych i wyrazistych wokalistów w kraju, Michała Wiśniewskiego, wydała książkę zatytułowaną Dziewczynka z kieliszkami. Publikacja ta z miejsca stała się tematem ogólnonarodowej dyskusji, wyciągając na światło dzienne najbardziej intymne, przerażające i bolesne szczegóły z życia rodziny Wiśniewskich. Podczas uroczystego wydarzenia promocyjnego w Warszawie, liderowi zespołu Ich Troje towarzyszyły skrajne emocje, jednak piosenkarz zdecydował się dumnie stanąć u boku rodzicielki, demonstrując pełne wsparcie w tym przełomowym momencie.
Droga, jaką oboje musieli przejść, by znaleźć się w tym samym miejscu i wspólnie pozować na ściance, była usłana potwornymi traumami. Choroba alkoholowa Grażyny Wiśniewskiej na długie lata doszczętnie zniszczyła ich wzajemne relacje, skazując młodego Michała na potwornie ciężkie dzieciństwo, pobyt w domu dziecka oraz tułaczkę po rodzinach zastępczych. Kobieta przez dekady tkwiła w szponach potężnego nałogu alkoholowego, przez co całkowicie straciła kontakt z rzeczywistością i przez długi czas nie miała nawet pojęcia, że jej syn zrobił oszałamiającą karierę muzyczną i stał się idolem milionów Polaków. Jak sama brutalnie przyznała w swoich wspomnieniach, kiedy człowiek pije na umór, tworzy własny, iluzoryczny świat, odcięty od jakichkolwiek ludzkich odruchów. Szokującym faktem, który poruszył opinię publiczną, było również wyznanie autorki o tragicznych losach jej dawnych znajomych z tamtego mrocznego okresu w Łodzi. Kobieta wyjawiła bez ogródek, że wszystkie osoby, z którymi dawniej piła, już dawno nie żyją, a ona sama zawdzięcza ocalenie wyłącznie determinacji swojego syna.
Lider Ich Troje wykazał się niezwykłą odwagą i wielkodusznością, wyciągając kilkanaście lat temu pomocną dłoń do pogrążonej w bagnie matki, mimo głębokiego żalu, jaki nosił w sercu za stracone i zrujnowane młode lata. To właśnie upór i twarde stanowisko wokalisty, który zwołał specjalne rodzinne zebranie z młodszymi braćmi, zmusiły kobietę do podjęcia natychmiastowej terapii. Michał postawił wówczas matce bezkompromisowe ultimatum, twierdząc, że albo raz na zawsze zerwie z wódką, albo to skończy się tragicznie. Od tamtego przełomowego momentu minęło już siedemnaście lat, które Grażyna Wiśniewska spędziła w całkowitej, dumnej trzeźwości. Od pięciu lat kobieta mieszka pod jednym dachem z synem, aktywnie uczestnicząc w życiu rodzinnym i pomagając w opiece nad swoimi wnukami, co dla obojga jest namacalnym dowodem na to, że nawet z największego życiowego koszmaru można się podnieść.
Uroczysta premiera książki, która odbyła się w amfiteatrze na warszawskim Mokotowie, obfitowała w niezwykle czułe gesty między matką a synem. Michał Wiśniewski w obecności błyskających fleszy wręczył rodzicielce przepiękny bukiet kwiatów, mocno ją uścisnął i publicznie zadeklarował, że traktuje ją jak najbliższą przyjaciółkę, która będzie przy nim nawet wtedy, gdyby ponownie upadł na samo dno. Wokalista nie ukrywał przed mediami, że jego mama niesamowicie stresowała się premierą i potwornie bała się reakcji opinii publicznej na tak bezwzględne obnażenie rodzinnych sekretów. Przypomniał również zgromadzonym, że jego matka przegrała w życiu tysiące bitew, ale ostatecznie wygrała najważniejszą wojnę o własną godność i miłość najbliższych.