W polskim świecie estradowym wybuchł gigantyczny skandal związany z podejrzeniem o rażący plagiat, w samym centrum którego znalazła się jedna z najbardziej wyrazistych i kontrowersyjnych wokalistek w kraju. Doda, znana ze swojego zamiłowania do tworzenia spektakularnych, ociekających luksusem i ekstrawagancją widowisk, została oskarżona o bezczelne skopiowanie pomysłów artystycznych od legendarnej formacji Ich Troje. Sprawa wywołała potężną burzę w mediach plotkarskich oraz lawinę komentarzy ze strony oburzonych fanów, a sami poszkodowani muzycy postanowili natychmiast i bezkompromisowo zareagować na zaistniałą sytuację, obnażając kulisy tego estradowego konfliktu.
Cała afera dotyczy najnowszych planów koncertowych oraz materiałów promocyjnych Doroty Rabczewskiej, w których fani i obserwatorzy rynku muzycznego dopatrzyli się uderzającego, wręcz bliźniaczego podobieństwa do kultowych dokonań zespołu dowodzonego przez Michała Wiśniewskiego. Okazuje się, że Doda wpadła na pomysł zorganizowania występów, których motywem przewodnim oraz głównym elementem scenograficznym miały być charakterystyczne, potężne rekwizyty i motywy lotnicze, nawiązujące bezpośrednio do tematyki samolotów i podniebnych podróży. Problem polega na tym, że identyczny, niezwykle spektakularny koncept z wielkim rozmachem zrealizował już wiele lat temu zespół Ich Troje podczas swojej legendarnej i szeroko komentowanej trasy koncertowej promującej album Ósmy obcy pasażer, kiedy to na scenie pojawiały się ogromne elementy konstrukcji lotniczych.
Jacek Łągwa, kompozytor i filar grupy Ich Troje, zapytany o tę zaskakującą sytuację, nie krył ogromnego zażenowania oraz irytacji postępowaniem młodszej koleżanki z branży. Muzyk w bardzo ostrych i kpiących słowach skomentował działania wokalistki, zarzucając jej totalny brak kreatywności oraz bezmyślne powielanie cudzych, sprawdzonych patentów rozrywkowych. Artysta podkreślił złośliwie, że jeśli Dorota Rabczewska cierpi na chroniczny brak własnych pomysłów na urozmaicenie swoich występów, to zespół chętnie może odsprzedać jej stare, zakurzone rekwizyty z tamtych lat, w tym ogromny model samolotu, który wciąż zalega w ich magazynach. Muzyk dodał również, że piosenkarka najwyraźniej desperacko szuka inspiracji u starszych, bardziej doświadczonych kolegów, zapominając przy tym o jakichkolwiek zasadach lojalności i oryginalności w show-biznesie.
Sytuacja ta postawiła Dodę w niezwykle niekorzystnym świetle, zmuszając opinię publiczną do bolesnej weryfikacji jej dotychczasowych zapewnień o absolutnej unikalności i samowystarczalności artystycznej. Piosenkarka od lat budowała swój wizerunek jako niekwestionowanej wizjonerki polskiej sceny, która sama kreuje trendy i dyktuje warunki, przez co oskarżenia o wtórność i zwykłe kopiowanie pomysłów Michała Wiśniewskiego uderzyły w jej dumę. W sieci natychmiast rozgorzała zacięta dyskusja, w której internauci zaczęli drobiazgowo porównywać dotychczasowe dokonania obu podmiotów wykonawczych, wytykając celebrytce, że jej rzekomo rewolucyjne pomysły na show zostały wymyślone i zrealizowane przez kogoś innego ponad dekadę wcześniej. Gwiazda znalazła się pod ścianą, a środowisko muzyczne z zapartym tchem czeka na kolejny ruch w tej głośnej i pełnej wzajemnych pretensji sprawie.
