Ewelina przeżyła prawdziwe piekło w Turcji i po raz pierwszy ujawnia kulisy zabiegu, który niemal kosztował ją życie

Ewelina Kubiak, znana milionom widzów jako niepokorna Ewelina z hitowego programu „Warsaw Shore”, postanowiła w końcu przerwać milczenie i opowiedzieć o najbardziej traumatycznym doświadczeniu w swoim życiu. Celebrytka, która nigdy nie ukrywała zamiłowania do poprawiania urody, tym razem padła ofiarą własnych ambicji i nieuczciwych praktyk w jednej z tureckich klinik. To, co miało być rutynową operacją sylwetki, w ułamku sekundy zamieniło się w dramatyczną walkę o każdy oddech. Gwiazda, wracając wspomnieniami do tamtych chwil, nie potrafi powstrzymać drżenia rąk – jak sama przyznaje, była już po drugiej stronie, a lekarze w pewnym momencie zaczęli tracić nadzieję na jej ratunek.

Wstrząsające wyznanie Ewel0ny rzuca światło na mroczne kulisy turystyki medycznej, która dla wielu Polek kończy się tragicznie. Celebrytka wyznała, że po powrocie do hotelu jej stan pogarszał się z godziny na godzinę, a ból był nie do opisania. Wdała się agresywna infekcja, która błyskawicznie zaczęła siać spustoszenie w jej osłabionym organizmie. Zamiast cieszyć się nowym wyglądem, Ewelina gniła żywcem, a jej ciało odmawiało posłuszeństwa. Widok ran i ropy był tak drastyczny, że nawet personel medyczny w Polsce, do którego ostatecznie trafiła w stanie krytycznym, był przerażony skalą zaniedbań, jakich dopuszczono się w Turcji.

Gwiazda spędziła długie tygodnie w szpitalu, podłączona do aparatury podtrzymującej życie, nie wiedząc, czy kiedykolwiek jeszcze stanie na własnych nogach. Ewel0na przyznaje ze łzami w oczach, że w tamtym czasie pożegnała się już z najbliższymi, przygotowana na najgorszy scenariusz. To był moment absolutnego przewartościowania wszystkiego – blichtr, sława i chęć posiadania idealnych kształtów przestały mieć jakiekolwiek znaczenie w starciu z brutalną walką o przetrwanie. Dziś, mimo że najgorsze ma już za sobą, blizny na jej ciele i psychice pozostaną z nią na zawsze jako bolesne przypomnienie o cenie, jaką o mało nie zapłaciła za pogoń za sztucznym ideałem.

Obecnie Ewelina stara się ostrzegać inne kobiety przed pochopnymi decyzjami o zabiegach w zagranicznych klinikach, które kuszą niską ceną i szybkim efektem. Jej historia to brutalna lekcja pokory i dowód na to, że za pięknym zdjęciem na Instagramie często kryje się krew, pot i niewyobrażalne cierpienie. Celebrytka, choć powoli wraca do formy, wie, że już nigdy nie będzie tą samą osobą. Każde spojrzenie w lustro przypomina jej o tym, jak blisko była śmierci i jak wielki błąd popełniła, ufając ludziom, dla których była jedynie kolejnym numerem na liście zabiegowej. To szczere do bólu wyznanie ma być przestrogą dla wszystkich, którzy wierzą, że skalpel chirurga to najprostsza droga do szczęścia.

Videos from internet