Caroline Derpienski uderza w Kasię Nosowską i grozi wielomilionowym pozwem za parodię w sieci

Konflikt, którego nikt się nie spodziewał, wstrząsnął polskim internetem, stawiając naprzeciw siebie dwie kobiety z zupełnie innych światów. Caroline Derpienski, mieszkająca w Miami modelka i celebrytka, która szturmem wdarła się do rodzimego show-biznesu, poczuła się głęboko dotknięta filmikiem opublikowanym przez legendę polskiej sceny muzycznej, Katarzynę Nosowską. Wokalistka zespołu Hey, znana ze swojego dystansu i specyficznego poczucia humoru, sparodiowała styl bycia „dolarsowej królowej”, co wywołało natychmiastową i niezwykle ostrą reakcję ze strony młodej celebrytki. To nie jest już tylko niewinna wymiana złośliwości, ale prawdziwa wojna, która może znaleźć swój finał na sali rozpraw.

Caroline Derpienski, która buduje swój wizerunek na niewyobrażalnym luksusie i opowieściach o „milionach dolarów”, nie kryła wściekłości. W swoich mediach społecznościowych opublikowała szereg emocjonalnych oświadczeń, w których oskarżyła Nosowską o brak klasy oraz próbę wybicia się na jej popularności. Celebrytka posunęła się nawet do stwierdzeń, że zachowanie artystki kwalifikuje się do leczenia w placówce psychiatrycznej, co wywołało falę komentarzy wśród zszokowanych internautów. Caroline twierdzi, że parodia przygotowana przez piosenkarkę naruszyła jej dobra osobiste i uderzyła w wizerunek, na który ciężko pracowała w Stanach Zjednoczonych.

xr:d:DAFZa6wowsg:1262,j:5883222885176379592,t:23070811

Sprawa nabrała tempa, gdy Derpienski ogłosiła, że nie zamierza poprzestać na słownych utarczkach. Zapowiedziała walkę o odszkodowanie w wysokości 50 milionów złotych, które zamierza przeznaczyć na cele charytatywne. Modelka podkreśla, że nikt nie ma prawa wyśmiewać jej akcentu, stylu życia czy wartości, które reprezentuje. Z perspektywy Caroline, filmik Nosowskiej był niczym innym jak hejtem ubranym w szaty satyry, na co w świecie wielkiego biznesu i luksusu nie ma miejsca. Każde słowo wypowiedziane przez modelkę ociekało determinacją, by ukarać legendarną wokalistkę za to, co uznała za publiczne upokorzenie.

Z drugiej strony mamy Katarzynę Nosowską, która od lat bawi fanów swoimi przemyśleniami w cyklu „A ja żem jej powiedziała…”. Tym razem jej kreacja „Kate Nos” w reklamie mleka roślinnego stała się zarzewiem konfliktu, jakiego branża nie widziała od lat. Choć piosenkarka na razie zachowuje spokój, media nie dają za wygraną, analizując każde ujęcie spornego nagrania. Czy starcie młodej energii z Miami z ikoną polskiej kultury skończy się w sądzie? Jedno jest pewne – Caroline Derpienski nie odpuści, dopóki świat nie dowie się o jej krzywdzie, a miliony na koncie Nosowskiej nie zostaną wystawione na próbę przez prawników zza oceanu.

Videos from internet