Grażyna Szapołowska to dla milionów Polaków przede wszystkim wybitna aktorka i ikona kina, jednak mało kto pamięta o sensacyjnych początkach jej kariery, które miały miejsce daleko poza granicami kraju. Okazuje się, że zanim stała się muzą największych polskich reżyserów, podbijała wybiegi i studia fotograficzne we Francji. Gwiazda z ogromnym sentymentem wróciła wspomnieniami do czasów, gdy jako młoda, niezwykle piękna kobieta próbowała swoich sił w paryskim świecie mody, budząc zachwyt swoją słowiańską urodą i wrodzoną elegancją, której nie da się nauczyć na żadnym kursie.
Atmosfera tamtych lat była przesycona luksusem i wielkimi nadziejami, a Szapołowska jako modelka we Francji szybko stała się obiektem zainteresowania tamtejszych fotografów. Jej niezwykła fotogeniczność i magnetyczne spojrzenie sprawiały, że obiektywy aparatów dosłownie ją kochały. Aktorka przyznała, że praca w modelingu była dla niej niezwykle cenną lekcją dyscypliny i świadomości własnego ciała, co później z ogromnym sukcesem wykorzystała w swojej pracy przed kamerą filmową. Choć świat mody bywa brutalny i pełen rywalizacji, Grażyna z właściwą sobie klasą odnalazła się w tym specyficznym środowisku, stając się ambasadorką polskiego piękna w samym sercu światowego stylu.
Te bolesne dla niektórych i fascynujące dla innych wspomnienia rzucają zupełnie nowe światło na wizerunek diwy. Szapołowska we Francji nie była tylko kolejną piękną twarzą – miała w sobie to „coś”, co Francuzi nazywają „je ne sais quoi”, co pozwalało jej wyróżnić się z tłumu setek innych modelek. Fani gwiazdy są pod ogromnym wrażeniem tej nieznanej dotąd szerzej odsłony jej życiorysu, podkreślając, że Grażyna od zawsze była stworzona do wielkich rzeczy. Każdy kontrakt, każda sesja zdjęciowa w tamtym okresie były cegiełką budującą jej dzisiejszy status legendy. Aktorka z uśmiechem wspomina paryskie ulice i energię miasta, które ukształtowało jej gust i poczucie estetyki na całe życie. To opowieść o kobiecie, która nie bała się marzyć i realizować swoich celów na skalę międzynarodową, udowadniając, że prawdziwa gwiazda lśni tak samo jasno na wybiegu, jak i na wielkim ekranie. Dziś te archiwalne wspomnienia stanowią dowód na to, że jej kariera od samego początku była naznaczona światowym formatem, a Francja była jedynie pierwszym przystankiem w jej drodze na sam szczyt popularności.
