Maryla Rodowicz nie odpuszcza po rozwodzie. Apelacja w sprawie majątku rozpala emocje

Choć rozwód Maryli Rodowicz i Andrzeja Dużyńskiego formalnie zakończył ich wieloletnie małżeństwo, emocje związane z rozstaniem wciąż nie opadły. Po pięciu latach sądowej batalii wokalistka nie była w stanie pogodzić się z wyrokiem, który – w jej odczuciu – nie oddawał całej prawdy o ich związku. To właśnie dlatego zdecydowała się na kolejny krok i złożyła apelację dotyczącą ponownego podziału majątku.

Sąd orzekł rozwód z winy obojga małżonków, co oznaczało nie tylko koniec wspólnego życia, ale także brak alimentów, o które artystka walczyła przez długi czas. Początkowo mowa była o kwocie 20 tysięcy złotych miesięcznie, a później oczekiwania wzrosły do 28 tysięcy. Ostateczna decyzja była jednak dla gwiazdy bolesna i trudna do zaakceptowania. W jej ocenie wiele istotnych kwestii nie zostało właściwie rozpatrzonych.

Maryla Rodowicz nie kryła rozczarowania. W rozmowach przyznawała, że czuje się skrzywdzona i przekonana jest o niesprawiedliwości orzeczenia. Wierzyła, że uda się udowodnić wyłączną winę byłego męża za rozpad relacji. Właśnie dlatego postanowiła walczyć dalej i doprowadzić do ponownego przyjrzenia się sprawie przez sąd apelacyjny.

Spór dotyczy nie tylko kwestii rozwodu, ale także podziału majątku zgromadzonego przez niemal trzy dekady wspólnego życia. W wyniku wcześniejszych ustaleń artystce przypadł dom w Konstancinie, dwa mieszkania oraz cenne przedmioty, takie jak dzieła sztuki czy biżuteria. Mimo to wokalistka uważała, że powinna mieć również prawo do udziałów w firmach byłego męża, nawet tych, które powstały przed zawarciem małżeństwa.

Według doniesień bliscy wokalistki mieli zachęcać ją do dalszej walki o swoje racje. Sama Rodowicz nie ukrywała, że dużo inwestuje w przyszłość swoich dzieci i chce zabezpieczyć ich sytuację finansową. Z tego powodu decyzja o apelacji była dla niej nie tylko sprawą osobistą, lecz także kwestią odpowiedzialności za rodzinę.

Postępowanie apelacyjne oznaczało, że sąd ponownie musi przeanalizować zgromadzone dowody oraz zeznania świadków. Choć nie było pewności, jak długo potrwa cały proces, dla artystki najważniejsze było poczucie, że zrobiła wszystko, by walczyć o swoje przekonania. Sprawa pokazała, jak trudne i wyczerpujące potrafią być konflikty majątkowe po wieloletnich związkach.

Historia Maryli Rodowicz i Andrzeja Dużyńskiego to przykład relacji, w której rozstanie nie kończy wszystkich sporów. Nawet po formalnym zakończeniu małżeństwa emocje i poczucie niesprawiedliwości mogą prowadzić do kolejnych kroków prawnych. Dla gwiazdy był to czas pełen napięcia, niepewności i walki o własną wersję wydarzeń.

Videos from internet