W środę 24 lutego 2026 roku Warszawa stała się miejscem wyjątkowo poruszającej ceremonii, którą tłumy ludzi kultury, przyjaciół i fanów przyszły pożegnać jednego z najwybitniejszych polskich aktorów – Edwarda Linde‑Lubaszenkę. Uroczystości pogrzebowe miały charakter państwowy, a ich otwarcie zapadło w pamięć każdemu, kto stanął u progu kościoła, by oddać hołd zmarłemu artyście.
Już od pierwszych chwil po wejściu do Kościoła św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła przy placu Teatralnym żałobnicy doświadczyli wyjątkowej atmosfery zadumy i wspomnień. Przy głównym wejściu ustawiono księgę kondolencyjną, w której każdy mógł zostawić własne słowa dla rodziny i bliskich Lubaszenki. Ten wzruszający gest stał się symbolicznym znakiem tego, jak wiele artysta znaczył dla setek ludzi, zarówno tych, którzy znali go osobiście, jak i tych, którzy śledzili jego karierę przez dekady.
Wnętrze świątyni wypełniała cisza przeplatana szlochami – wielu żałobników nie kryło wzruszenia już w pierwszych chwilach, gdy stanęli oko w oko z trumną otoczoną wieńcami białych kwiatów, orderami oraz dużym, uśmiechniętym zdjęciem ukochanego aktora przy jego czarno‑białej fotografii. To właśnie te detale – fotografia pełna życia i hołd w postaci kondolencji – sprawiły, że wielu zebranych zatrzymywało się na moment, by przypomnieć sobie nie tylko filmowe role legendy, ale też jego obecność jako człowieka.
Uroczysta msza żałobna rozpoczęła się o godzinie 11:00, a koncelebransi i żałobnicy wypełnili ławki świątyni po brzegi. Udział wzięli nie tylko najbliżsi członkowie rodziny, w tym syn aktora, Olaf Lubaszenko, ale także przedstawiciele świata kultury, aktorzy, reżyserzy oraz osoby, które przez lata współpracowały z Edwardem Linde‑Lubaszenką lub po prostu darzyły go ogromnym szacunkiem. Wśród obecnych byli m.in. Maja Komorowska, Robert Janowski czy Tomasz Iwan, którzy przybyli, by oddać ostatni hołd legendzie polskiego kina i teatru.
Msza była pełna wspomnień i modlitw. Kapłani przypominali nie tylko bogatą karierę Lubaszenki – obejmującą role w niezapomnianych filmach i sztukach teatralnych – ale też jego wkład w wychowanie młodych aktorów oraz działalność pedagogiczną na akademickich uczelniach artystycznych. Dla wielu zgromadzonych było to nie tylko pożegnanie, ale hołd oddany człowiekowi, który przez lata emanował pasją i oddaniem dla sztuki.
Po zakończeniu nabożeństwa kondukt żałobny udał się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie Linde‑Lubaszenko zostanie pochowany w Alei Zasłużonych – miejscu spoczynku najważniejszych postaci polskiej kultury i historii. To właśnie tam zakończy się ta poruszająca ceremonia, a pamięć o artyście pozostanie w sercach wielu pokoleń jego fanów oraz bliskich.