Polski językoznawca, popularyzator poprawnej polszczyzny i głos wielu telewizyjnych debat nad językiem – prof. Jan Miodek – przeżywa teraz jedne z najtrudniejszych dni w swoim życiu. W sobotę dotarła do niego i całej rodziny wiadomość, która złamała serca bliskich i społeczność akademicką: odeszła jego ukochana żona Teresa Miodek
Teresa Miodek nie była postacią znaną szerokiej publiczności tak bardzo jak jej mąż, ale dla wielu mieszkańców Wrocławia – gdzie para przez dekady związana była ze środowiskiem uczelnianym – była osobą niezwykle cenioną i szanowaną. Przez lata pracowała jako nauczycielka i bibliotekarka w wrocławskich liceach, rozkochując kolejne pokolenia uczniów w literaturze oraz kulturze czytania, a także pełniąc funkcję liderki szkolnego środowiska bibliotecznego w X Liceum Ogólnokształcącym, które prowadziła z pasją i oddaniem
Nie była tylko żoną wybitnego profesora – była przede wszystkim edukatorką, bibliotekarką i inspiracją dla młodych ludzi, którzy wspominają ją jako osobę pełną ciepła, życzliwości i zaangażowania. W szkolnej społeczności pamięć o niej pozostanie długo żywa, bo jej wkład w promowanie czytelnictwa i kultury był nieoceniony
Dla prof. Miodka strata żony to cios ogromny. Para spędziła razem ponad pół wieku, poznając się jeszcze na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie oboje rozwijali swoje pasje humanistyczne, a później wspólnie budowali życie pełne muzyki, literatury i refleksji o języku oraz kulturze. Ich miłość była przykładem trwałego partnerstwa, które przetrwało całe dekady i które łączyło ich w najważniejszych momentach życia
Od soboty kondolencje i wyrazy współczucia spływają zarówno od znajomych i studentów, jak i od innych językoznawców oraz społeczności akademickiej. Wszyscy podkreślają, że Teresa Miodek była osobą, która potrafiła nie tylko dzielić się wiedzą, ale też inspirować młodych ludzi do własnych poszukiwań i rozwijania zainteresowań. Jej odejście to strata nie tylko dla rodziny, ale i dla środowiska edukacyjnego Wrocławia i całego kraju

Ceremonia pogrzebowa ma się odbyć we wtorek, co oznacza, że najbliższe dni dla profesora Miodka i jego bliskich będą wypełnione ostatnim pożegnaniem osoby, która przez wiele lat była ich opoką i partnerem życia. Niezależnie od tego, jak publiczne były ich kariery, ta prywatna strata wstrząsnęła sercami wielu osób, które znały ich historię i podziwiały ich wspólne zaangażowanie w polską kulturę i język
