Doda o związku z Emilem Haidarem: „Początkowo najbardziej pociągały mnie jego pieniądze”

W nowym, osobistym serialu dokumentalnym „DODA” na Prime Video piosenkarka Dorota „Doda” Rabczewska zabiera widzów w podróż przez najbardziej kontrowersyjne rozdziały własnego życia, w tym burzliwy związek z biznesmenem Emilem Haidarem. To nie jest kolejna lukrowana historia miłosna – artystka mówi o tamtej relacji z zaskakującą szczerością i dystansem, przyznając wprost, co na początku najbardziej ją w nim przyciągało.

W dokumencie Doda wraca do początków tego związku, nazywając swojego byłego partnera „Emilem numer jeden”. Bez upiększeń wyznaje, że choć Haidar nie był dla niej ideałem pod względem urody, to zrobił na niej ogromne wrażenie swoim luksusowym stylem życia. „Atrakcyjne były dla mnie jego pieniądze, bo pierwszy raz za nic nie musiałam płacić. (…) Po prostu miałam komfort psychiczny, że co by się nie działo, ten facet po prostu ogarnie sprawę” – mówi w jednym z odcinków, wskazując, że początkowo finanse dawały jej poczucie bezpieczeństwa, jakiego wcześniej nie doświadczyła.

Jednak ten pozornie błyskotliwy i ekscytujący start z czasem zaczął przypominać „zwykły polski dramat”. Doda opowiada, że choć Haidar bywał błyskotliwy i zabawny, relacja szybko ujawniła swoje ciemniejsze strony. Okazał się wielkim imprezowiczem, a jego obietnice poprawy – nigdy nie zostały spełnione. W serialu piosenkarka opisuje, jak życie przypominało hollywoodzki spektakl z zewnątrz, ale w rzeczywistości brakowało szczerości i stabilności, których ona naprawdę potrzebowała.

Po rozstaniu sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna. Haidar domagał się zwrotu pierścionka zaręczynowego wartego około ćwierć miliona złotych oraz drogich prezentów, co doprowadziło sprawę do sądu. Doda wspomina, że była to dla niej ogromna upokorzenie – policja przeszukiwała jej mieszkanie, a ona sama musiała oddać prezenty, choć nigdy nie chciała dochodzić tego w sądzie. Ten fragment serialu pokazuje nie tylko konflikt materialny, ale też jak wspomnienia i pozornie błyskotliwe początki mogą zamienić się w trudną i kosztowną lekcję życia.

Dokument „DODA” jest więc czymś więcej niż tylko retrospekcją miłosnych związków – to forma rozliczenia z przeszłością, w której Rabczewska nie boi się nazwać własnych motywacji, przyznać do błędów i spojrzeć na dawną relację bez sentymentów. Jej opowieść o Emilu Haidarze, zarówno o tym, co ją przyciągało, jak i o tym, co ostatecznie nie zadziałało, podkreśla, że prawda bywa bardziej skomplikowana niż tabloidy i romantyczne legendy.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Świat Gwiazd (@swiat.gwiazd)

Videos from internet