Alicja Majewska, jedna z najbardziej zasłużonych i rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej, wciąż zaskakuje dojrzałością spojrzenia na świat. Choć ma 77 lat i za sobą niemal sześć dekad pracy artystycznej, wciąż potrafi trafnie wypowiedzieć się o współczesnych trendach i postawach — także poza sceną muzyczną. Ostatnio gwiazda udzieliła rozmowy, w której tłumaczyła, czym dla niej jest klasa oraz co najbardziej martwi ją w zachowaniu ludzi we współczesnym świecie.
W środowisku show‑biznesu i wśród fanów Alicja Majewska uchodzi za kobietę o nienagannej kulturze osobistej i elegancji — zarówno w sposobie bycia, jak i w stylu wypowiedzi. Sama artystka jednak podkreśla, że klasa to nie coś, co można kupić albo „nauczyć się na kursie”, lecz coś, co człowiek wynosi z domu i kształtuje przez całe życie. Jak tłumaczy Majewska, jej własne wartości i zachowania mają swoje korzenie w rodzinie oraz w środowiskach, w jakich się kształtowała w młodości — a także w relacjach, które budowała później, także tych zawodowych.
Gwiazda podkreślała, że przez lata współpracy z wieloma wybitnymi muzykami i twórcami nauczyła się szacunku do innych oraz umiejętności godzenia własnych opinii z wrażliwością ludzką. Dużą rolę odegrały w tym jej doświadczenia i kontakt z mentorami — jedną z najważniejszych osób w jej życiu była nauczycielka śpiewu Olga Łada, która wywarła ogromny wpływ na jej postawę zawodową i osobistą.

Dla Majewskiej klasa to przede wszystkim sposób odniesienia się do drugiego człowieka — uprzejmość, życzliwość, umiejętność słuchania i szanowania cudzych granic. Artystka wyznała, że dla niej to pojęcie nie sprowadza się do wyglądu czy statusu społecznego, ale właśnie do codziennych gestów i słów, które świadczą o ludzkiej kulturze.
Gwiazda nie ukrywa jednak, że to, co obecnie uważa za przeciwieństwo klasy, budzi w niej niepokój. Majewska wprost wskazała, że chamstwo i agresywne sposoby zwracania na siebie uwagi w mediach i w życiu publicznym są niepokojąco powszechne. Jej zdaniem, coraz więcej osób osiąga rozgłos nie dzięki talentowi, empatii czy profesjonalizmowi, ale przez prowokacyjne zachowania i przesadne eksponowanie swojego wizerunku. To dla niej symptom zmian społecznych, które trudno zaakceptować osobom wychowanym w duchu szacunku i kultury osobistej.
W odpowiedzi na to Majewska podkreśla, że nie zamierza dostosowywać się do tego trendu. Jak sama mówi, pochodzi z pokolenia, które stawia na autentyczność i wzajemny szacunek, a nie na teatralność i prowokację. Jej przesłanie jest proste: jeśli ktoś nie potrafi określić, czym jest klasa, wystarczy spojrzeć na to, czego powinno się unikać — a przede wszystkim na to, jak traktuje się innych ludzi w codziennych sytuacjach.
Dla fanów Alicji Majewskiej jej refleksje są nie tylko moralną lekcją, ale i niemal osobistym komentarzem na temat tego, jak świat się zmienia — i dlaczego tradycyjne wartości, jak szacunek, dobroć i kultura osobista, nadal mają znaczenie, nawet gdy wiele osób próbuje je wypierać na rzecz sensacji i hałasu.