Nie może już rozpoznać swojego syna po serii zabiegów chirurgii plastycznej, które dramatycznie zmieniły jego twarz.

Publiczne zainteresowanie chirurgią plastyczną trwa od dziesięcioleci, co wyjaśnia długotrwały sukces programów takich jak Botched i Extreme Makeover. Ale nigdzie chirurgia plastyczna nie jest tak zakorzeniona w codziennym życiu jak w Korei Południowej. Dlatego nie jest zaskoczeniem, że krajowy program reality show poświęcony transformacjom chirurgicznym przewyższył popularność czegokolwiek produkowanego na Zachodzie.

Jeden z najchętniej oglądanych programów w Korei Południowej, Let Me In, koncentruje się na dawanie kobietom, które czują się marginalizowane lub poszkodowane, nowego startu poprzez dramatyczną chirurgię plastyczną. Ale to nie są drobne poprawki, takie jak prosta rhinoplastyka czy wypełniacze do ust. Wiele uczestniczek wychodzi z sali operacyjnej niemal nie do poznania. Ich struktura kostna, proporcje twarzy, a nawet kształt oczu i ust mogą być całkowicie zmienione. Pomimo krytyki za upiększanie chirurgii, Let Me In jest emitowany od ponad dekady i nadal dominuje w rankingach oglądalności.

Korea Południowa wykonuje więcej zabiegów kosmetycznych na głowę mieszkańca niż jakikolwiek inny kraj na świecie. Chirurgia jest tak znormalizowana, że Seul ma nawet „Dzielnicę Udoskonaleń”, skoncentrowaną strefę wypełnioną setkami klinik. Standardy piękna wpływają na dzieci już od najmłodszych lat; zabiegi takie jak rhinoplastyka czy operacja podwójnych powiek są powszechnymi prezentami na ukończenie szkoły. Przy kulturze tak skoncentrowanej na wyglądzie, sukces Let Me In był praktycznie gwarantowany — włącznie z kontrowersjami.

Kiedy program zadebiutował w 2010 roku, natychmiast oczarował miliony swoimi dramatycznymi transformacjami przed i po. Mimo to nie wszystko w tym programie jest komfortowe dla widzów.

Producentów oskarżano o otwarte krytykowanie wyglądu zwykłych kobiet i sugerowanie, że ich brak pewności siebie wynika z tego, że nie wyglądają jak celebrytki. W narracji programu chirurgia plastyczna często przedstawiana jest jako jedyna droga do poczucia własnej wartości.

Koreańska organizacja Womenlink stwierdziła, że Let Me In „nie ujawnia ryzyk związanych z chirurgią plastyczną i karmi iluzją, że twoje życie poprawi się po prostu przez zmianę wyglądu.” Krytycy wskazują również na nietaktowne przezwiska nadawane uczestniczkom — takie jak „Dziewczyna Frankensteina” czy „Kobieta, Która Nie Może Się Śmiać” — oraz praktykę zapraszania rodziców na scenę, aby przepraszali za „nieatrakcyjne geny” swoich dzieci.

Mimo to, pomimo debaty i dyskomfortu wokół tego programu, Let Me In konsekwentnie przyciąga ogromne audytorium. Widzowie pozostają oczarowani drastycznymi transformacjami, co pomaga programowi utrzymać swoje miejsce w prime-time. Jego popularność rozprzestrzeniła się nawet poza Koreę; tajska wersja Let Me In działa już z powodzeniem od ponad trzech lat.

Videos from internet