Przed Bożym Narodzeniem warszawskie ulice zapełniły się świątecznym zgiełkiem, ale to nie tylko zwykli mieszkańcy zapełniali galerie handlowe i centra zakupowe. Małgorzata Rozenek razem z mężem, Radosław Majdan, postanowili uczynić przedświąteczne przygotowania wyjątkowo intensywnymi. Jak ustalili paparazzi, para wybrała się na zakupy, podczas których nie zabrakło emocji, rodzinnej atmosfery i… drobnej kontrowersji z parkowaniem w tle.
Kiedy większość z nas godzi rytuał biegania po sklepach z obowiązkami domowymi, celebrycka para postawiła sobie za cel odwiedzenie najmodniejszych butików i galerii. Małgorzata, jak zwykle dopracowana w szczegóły, buszowała między półkami, wybierając prezenty i dekoracje świąteczne, które miały jeszcze bardziej podkreślić magię nadchodzących dni. Towarzyszył jej Radosław, który z zaangażowaniem taszczył kolejne torby i skrupulatnie oceniał każdy zakup.
Po zakupach para udała się odebrać najmłodszego syna Henia z przedszkola. Ten moment zarejestrowali fotografowie, a zdjęcia błyskawicznie obiegły media. Na większości z nich widać jak Henio z uśmiechem wskakuje do rodzinnego auta, while jego rodzice wyglądali na zrelaksowanych, choć zdecydowanie pochłoniętych przedświątecznymi planami.
To, co przykuło największą uwagę, to sposób, w jaki Majdan zaparkował auto. Jak widać na zdjęciach, luksusowe BMW zostało postawione tuż obok przejścia dla pieszych – miejscu, gdzie zgodnie z kodeksem ruchu drogowego zatrzymanie pojazdu jest zabronione, jeśli od „zebry” dzieli go mniej niż 10 metrów. Ten drobny szczegół wywołał mieszane reakcje wśród internautów, którzy zaczęli komentować zarówno styl parkowania, jak i świadomość kierowcy celebryty.
Atmosfera wokół tej sytuacji nie była jednak tylko drobnym incydentem. W komentarzach pod zdjęciami internauci ożywiali dyskusje na temat przywilejów celebrytów i tego, czy takie zachowanie jest przykładem lekceważenia przepisów. Część komentujących podkreślała, że przecież każdy kierowca powinien przestrzegać zasad, niezależnie od statusu społecznego, a inni bronili pary, twierdząc, że w codziennym świątecznym chaosie takie sytuacje mogą się przydarzyć każdemu.
W międzyczasie Małgorzata obficie dzieliła się w mediach społecznościowych świątecznymi motywami z nowego salonu w ich willi, zdjęciami udekorowanych ozdób i informacją, że na święta wrócił jej starszy syn, studiujący za granicą. Ten pełen rodzinnej ciepłej atmosfery obrazek kontrastuje z chwilą frustracji internautów, wywołanej zdjęciami z parkingu.
Choć to tylko drobny epizod z życia jednej z najbardziej rozpoznawalnych par show‑biznesu, wielu widzów zdaje się uważać, że nawet takie „zwykłe” zakupy i parkowanie mogą stać się dla nich medialnym tematem. Święta zbliżają się wielkimi krokami, a Rozenek‑Majdanowie, jak widać, mają swoje własne, gorączkowe tempo przygotowań, które przyciąga uwagę zarówno fanów, jak i krytyków.