Aktor Robert Koszucki, który od lat zachwyca widzów rolą dr. Rafała Konicy w kultowym serialu Na dobre i na złe, otwarcie podał teraz do wiadomości pewien mało znany fakt ze swojego życia sprzed lat — i zrobił to dopiero wtedy, gdy zapytano go wprost o to w telewizyjnym programie!
Choć Koszucki niemal od dwóch dekad gra jedną z kluczowych postaci w serialu, a jego twarz jest rozpoznawalna w całej Polsce, mało kto pamięta, że zanim rozpoczął swoją aktorską karierę, próbował zupełnie innej drogi w świecie show‑biznesu. Aktor sam przyznał, że na długo zanim pojawił się na ekranie w „Na dobre i na złe”, brał udział w konkursach piękności i to z powodzeniem!
W rozmowie z Magdą Gessler w jej programie „Magda gotuje internet” Koszucki został zapytany o tytuł Mistera Polski, który zdobył jeszcze w 1997 roku. Sam aktor początkowo o tym milczał, przyznając jedynie lakonicznie, że „to było w 1997 roku”, jakby chciał zamknąć temat tak szybko, jak się tylko da. Gessler jednak nie dała za wygraną i postanowiła drążyć temat dalej, pokazując koszulki i zdjęcia z tamtych lat.

Okazało się, że droga do tytułu Mistera była zupełnie nietypowa i do dziś budzi zaskoczenie. W czasach, gdy konkursy piękności dopiero raczkowały w Polsce, młody Koszucki nie tylko zdobył tytuł Mister Poland 1997, ale także wygrał nagrodę pieniężną oraz kolorowy telewizor — co w tamtych czasach było sporym wyróżnieniem. Jury oceniało uczestników, wśród których znaleźli się także znane osobistości świata mediów i show‑biznesu.
Rok później reprezentował nasz kraj także w konkursie Mister World 1998, choć tam nie udało mu się dotrzeć do finału. Ten etap jego życia aktor wspomina dziś z lekkim uśmiechem, przyznając, że nie sądził wówczas, iż ścieżka modelingu doprowadzi go w efekcie na teatralne sceny i plan serialu telewizyjnego.
Po latach obecności na ekranie i repertuarze teatralnym Koszucki stał się ikoną serialu Na dobre i na złe, ale ta niecodzienna historia z przeszłości — w której młody aktor kuszony był światem mody i konkursów piękności — do dziś zaskakuje nawet jego fanów. Sam przyznał, że wolał o tym milczeć przez lata, jednak dopiero bezpośrednie pytanie w programie sprawiło, że postanowił podzielić się tym z publicznością.
