W świecie polskiego show‑biznesu plotki o tym, że Doda i Małgorzata Rozenek‑Majdan wreszcie się dogadały, zaczęły krążyć po sieci natychmiast po tym, jak obie gwiazdy pojawiły się w jednym miejscu – podczas obrad komisji sejmowej zajmującej się poprawą losu zwierząt. Jednak to, co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami i bez kamer, pokazuje, że ani zgoda, ani serdeczność między nimi nie są wcale tak oczywiste, jak mogło się wydawać.
Co najbardziej elektryzuje fanów i media, to fakt, że choć Doda i Rozenek‑Majdan zasiadały najpierw naprzeciwko siebie, a potem nawet po tej samej stronie stołu, dzieliło je widoczne uczucie dystansu. Obie celebrytki unikały kontaktu wzrokowego, a miejsca, które wybierały przy stole, sprawiały wrażenie, że każdy gest wobec drugiej jest kontrolowany i napięty.

Publiczność szybko dostrzegła jednak jeszcze jeden szczegół: oficjalne wypowiedzi obu pań, choć grzeczne i wyważone, momentami nawiązywały bezpośrednio do słów tej drugiej. To z kolei sugeruje, że pod powierzchnią „wspólnej misji” wciąż kryje się sporo niewypowiedzianych emocji. Rozenek nawet oklaskiwała Dodę po jednym z wystąpień, ale — jak podkreślili internauci — było to bardziej gest uznania dla tematu niż dla samej artystki.
Rozmowy o relacjach pomiędzy Dodą a Małgorzatą Rozenek‑Majdan wracają jak bumerang, ponieważ ich historia jest usiana latami publicznych komentarzy, drobnych uszczypliwości i momentami lekkiej, ale zauważalnej niechęci. Nie od dziś wiadomo, że obie panie nie darzą się szczególną sympatią – Doda i Rozenek wiele razy w przeszłości posyłały sobie kąśliwe uwagi przez media społecznościowe i prasie plotkarskiej.
To ostatnie spotkanie w Sejmie miało być próbą pokazania, że nawet publiczne animozje można odłożyć na bok, gdy chodzi o coś ważniejszego – w tym wypadku los zwierząt w polskich schroniskach. Jednak w relacji Dody, którą rozszerzyła podczas transmisji live na Instagramie, artystka nie ukrywała swojego rozczarowania: przyznała, że choć Rozenek pogratulowała jej na komisji, to prywatnie nawet się z nią nie przywitała, co świadczyło o tym, że relacja między nimi wciąż pozostaje chłodna.
Niektórzy komentatorzy zauważają przy tym, że gesty celebrytek – choć oficjalne i pełne profesjonalizmu – wcale nie muszą oznaczać prawdziwej zgody. Ich współpraca przy tak ważnym temacie jak poprawa warunków życia zwierząt w schroniskach jest chwalona, ale forma tej współpracy i to, co dzieje się poza kamerami, pokazuje, że między Dodą a Rozenek‑Majdan nadal istnieje wiele niewypowiedzianych napięć i emocji.
