Internet znowu nie może przestać mówić o rodzinie jednej z najbardziej znanych polskich influencerek — Angeliki „Andziaks” Trochonowicz. O ile wieść o tym, że Andziaks i jej partner Luka powitali na świecie swoje drugie dziecko, wywołała wzruszenie i gratulacje, to prezent, jaki nowo narodzony braciszek „przyniósł” swojej pięcioletniej siostrze, podzielił internautów jak nigdy dotąd.

Na najnowszym vlogu influencerka uchwyciła moment, w którym jej córka Charlotte — znana fanom jako Charli — po raz pierwszy spotkała młodszego brata. Chociaż spotkanie miało być ciepłą i rodzinną chwilą, to właśnie to, co wydarzyło się potem, wywołało burzę komentarzy i dyskusji w internecie. Według relacji Andziaks rodzice zaplanowali, że nowo narodzone maleństwo „kupuje” prezent dla starszej siostry, by oswoić ją z pojawieniem się rodzeństwa. Okazuje się, że ten „prezent od braciszka” był niczym innym jak nowym iPhonem — drogim smartfonem, którego cena obecnie sięga około 5799 złotych.
Gdy Charli rozpakowała telefon i zobaczyła kolorowy ekran oraz nowoczesny design, jej twarz rozświetlił szeroki uśmiech. Zaraz potem zaczęła testować urządzenie, skupiając się na jego funkcjach i aplikacjach, co mama komentowała z mieszanką radości i troski. „Tylko wiesz co? Delikatnie, żebyś tutaj nie rzuciła na braciszka…” — mówiła, trzymając synka na rękach i próbując jednocześnie nadzorować córkę z telefonem.

To jednak właśnie ten prezent zdominował całą dyskusję w sieci. Internauci nie kryli zaskoczenia i często wyrażali krytyczne opinie pod materiałami publikowanymi zarówno na YouTubie, jak i na TikToku. W komentarzach pojawiały się zdania w stylu: „Nie ma to jak dawać 5-latce iPhone’a, żeby zaakceptowała brata”, „5 lat i telefon…”, czy „Przy trzecim dziecku dostanie auto?”, co jasno pokazuje, jak kontrowersyjne stało się to wydarzenie.
Część komentujących podkreślała także, że prezent materialny może być złym narzędziem do budowania więzi między rodzeństwem i że zbyt wczesny kontakt dziecka z tak drogą technologią może rodzić problemy, o których rodzice jeszcze nie myślą. Psycholodzy zwracali uwagę, że emocje związane z pojawieniem się młodszego brata warto oswajać rozmową i wspólnym czasem, a nie tylko nagrodami.
Wprawdzie sama Charli była zachwycona i natychmiast zaczęła testować nowy gadżet, to już same kulisy tej sytuacji — planowanie prezentu „od braciszka” w takiej formie — doprowadziły do gorącej debaty na temat granic wychowawczych, wpływu mediów społecznościowych na dzieci oraz roli drogich podarunków w relacjach rodzinnych.