Małżeństwo Jerzego Owsiaka i Lidii Niedźwiedzkiej-Owsiak uchodzi za jedną z najbardziej trwałych i inspirujących par w polskim show-biznesie, ale historia ich związku to nie tylko sukcesy i wspólna praca przy Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Choć razem są już prawie pół wieku i wiele osób widzi w nich niemal ikonę małżeńskiej harmonii, Lidia sama przyznaje, że ich relacja nie zawsze była usłana różami i że były momenty, które zostawiły ślad na jej sercu.
Para poznała się jeszcze w liceum i zakochała się bez pamięci — tak bardzo, że po latach postanowili związać swoje losy na całe życie i wspólnie budować coś większego niż tylko dom czy rodzinę. Jednak zanim to się stało, nie obeszło się bez dramatów, których dziś mało kto się spodziewa. Lidia Niedźwiedzka-Owsiak w jednym z nielicznych, szczerych wyznań zdradziła, że kiedyś Jerzy zerwał z nią… listownie, wysyłając pismo zamiast przyjść i porozmawiać twarzą w twarz. To wydarzenie, choć odległe w czasie, wciąż jest dla niej bolesne i odbiło się na trakcie ich wspólnej historii.
„Dzisiaj nie chce o tym mówić i pamiętać. We mnie to zostało” — przyznała Lidia, podkreślając, że choć słowa i gesty z przeszłości mogą długo ranić, ostatecznie to siła ich więzi sprawiła, że do siebie wrócili i zdecydowali o wspólnym życiu. W tamtym czasie Lidia zaczęła układać sobie życie na nowo, pojawili się inni adoratorzy, ale żaden z nich nie potrafił wywołać w niej takich emocji jak Jerzy. Kiedy nagle zapukał do jej drzwi po pewnym czasie, wszystko wróciło i… ich relacja odżyła.
Dalsze lata nie były pozbawione napięć. Oboje przyznawali później, że mieli „mocne charaktery” i nie zawsze zgadzali się co do kierunku życia czy codziennych decyzji. Lidia wspominała, że przez pierwsze lata ich związek przypominał raczej dynamiczną żeglarską podróż niż spokojną rzekę — były wzloty, ale też ostre spięcia, zwłaszcza zanim pojawiły się dzieci i zanim oboje nauczyli się kompromisu.

Mimo tych trudnych chwil, wspólna praca nad relacją i rodziną przyniosła efekty. Dziś Jerzy i Lidia mają dorosłe córki, są nie tylko partnerami życiowymi, lecz także współtwórcami jednego z największych projektów społecznych w Polsce. Jak sami podkreślają, to, co przeszli razem, wzmocniło ich więź i nauczyło ich wzajemnego szacunku. Owsiakowie potrafią śmiać się ze swoich niedoskonałości i doceniać życie, które wspólnie zbudowali — nie tylko jako para, lecz także jako liderzy ogromnej charytatywnej orkiestry.